Znajdź miłość w Hotelu Złamanych Serc

przez , 06.lip.2016, w Romans

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×

Ciepła, zabawna książka o odnajdywaniu drugiej połowy i o tym, że nigdy nie jest za późno, żeby poddać się miłości. „Hotel Złamanych Serc” to taka książka, w której znajdziemy uroki wiejskiego życia, siłę, którą daje nam podążanie za marzeniami i odwagę, żeby rozpocząć coś nowego.

hotel

A zdawałoby się, że nikt nie jest dalszy od rozpoczynania czegoś nowego niż bohater książki, Buffy. Emerytowany  aktor, którego nikt już nie chce obsadzić w żadnej roli, z niechlujną brodą, sporym brzuchem i skomplikowaną sytuacja rodzinną. Buffy zirytowany zmianami zachodzącymi w jego rodzinnym Londynie i tym, że z powodu braku miejsc do parkowania herbatę z córką musi pić w jej nieustannie krążącym po ulicach samochodzie postanawia przyjąć nieoczekiwany spadek. Stara przyjaciółka zostawiła mu dom noclegowy w małym miasteczku w Walii. Po przyjeździe na miejsce co prawda okazuje się, że dom jest bardziej stary niż staroświecki, dach wymaga naprawy a pokoje remontu, ale za to walijska wieś spełnia wszelkie oczekiwania Buffy’ego. Z pomocą  młodej, energicznej pomocnicy, Vody oraz batalionu swoich dzieci Buffy noclegownię przekształca w ośrodek szkoleniowy dla tych, którzy nie mogą otrząsnąć się po rozstaniu. Szybko okazuje się, że kurs naprawy silnika czy pielęgnacji ogrodu maja zupełnie nieoczekiwane skutki, a złamane serca niezwykle łatwo odnajdują nowe połówki.

Autorkę „Hotelu Złamanych Serc”, Deborah Moggach już znamy, m. in. dzięki bestsellerom  „Tulipanowa gorączka” i „Hotel Marigold”( na podstawie tej drugiej w 2011 roku nakręcono film z m.in. Judi Dench, Maggie Smith, Billym Naughym i Tomem Wilkinsonem w rolach głównych). Ta książka kontynuuje nastrój „Hotelu”, może właśnie przez to, że jej bohaterami w większości nie są ludzie młodzi. Tylko tacy z życiowym doświadczeniem, po przejściach, często po spędzeniu wielu lat z własnym parterem. Bywają w swoich związkach sfrustrowani i niezadowoleni i postanawiają rozpocząć nowe życie. Albo – po tym, jak ich partner5 rozpoczął nowe życie – nie mogą się odnaleźć. Bo niezależnie od tego, jak się dogadywaliśmy, w życiu po odejściu kogoś zawsze pozostaje pustka. Chociażby w postaci gniazdka, którego nie ma kto naprawić czy ogródka, w którym rosną nieznane rośliny, znienacka wrogie, kłujące i parzące. Jednak rozstanie to nie koniec świata, niezależnie od tego, czy mamy lat 20 czy 70 – zamykając jedne drzwi otwieramy nowe. Być może po prostu potrzebujemy porozmawiać z kimś, kto wyraźniej zobaczy nasze problemy.

„Hotel Złamanych Serc” to galeria cudownych, wyrazistych, nietuzinkowych postaci, niezależnie od tego, czy mamy do czynienia z listonoszem, barmanem czy specjalistką od eventów. To także pochwała niespiesznego życia, pełnego uważności na drugiego człowieka. Dla Buffyego ten stan uważności można osiągnąć tylko na walijskiej wsi, ale z tym się akurat nie zgadzam. Otwarci na drugich możemy być i w nowohuckim bloku.

Tytuł: „Hotel złamanych Serc”

Autor: Deborah Moggach

Dom Wydawniczy Rebis

:,

1 Komentarz dla wpisu

Odpowiedz

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...