Archiwum dla: Luty, 2017

Powieść drogi dla dzieci – Anna i Pan Jaskółka, Gavriel Savit

przez , 28.lut.2017, w Młodzieżowe

Niezwykła książka dla dzieci – o wojnie. Utrzymana w baśniowym klimacie opowiada o naturze ludzkiej, zagrożeniu, potrzebie przetrwania i trudnych wyborach.

„Anna i Pan Jaskółka” bardzo podobna jest w klimacie do słynnej „Złodziejki książek” Zusacka. Tutaj również mamy małą dziewczynkę, która próbuje ogarnąć okropieństwo wojny i tłumaczy sobie świat używając mocy słów. Anna Gavriela Savita jest jednak lingwistką, rozszyfrowującą charakter ludzi i kulturę, a nawet bardziej uniwersalne cechy dzięki językom.

Książka, choć uniwersalna w wymowie, powinna być bardzo bliska Polakom, jej akcja zaczyna się bowiem w Krakowie, w 1939 roku. Anna jest Polką, podobnie jak jej ojciec, profesor lingistyki uniwersytetu Jagiellońskiego. Jednak Anna dzięki ojcu właśnie nie odczuwa swojej szczególnej przynależności do jakiegoś narodu – potrafi płynnie mówić po polsku, francusku, niemiecku, rosyjsku i w jidysz. Jej ojciec ma wielu różnych przyjaciół i dla dziewczynki mówienie w różnych językach jest rzeczą naturalną. Jednak któregoś dnia okazuje się, że od tego, w jakim języku udzielisz odpowiedzi, może zdecydować o twoim życiu… Ojciec Anny wychodzi i zostawia ja pod opieka swojego przyjaciela, aptekarza. Gdy nie wraca kolejny dzień, aptekarz odsyła dziewczynkę do jej domu, Anna jednak zastaje zamknięte drzwi. Gdy wraca przed aptekę i czeka kolejną godzinę, natyka się na nią dziwny człowiek, który tak jak ona mówi wieloma językami ludzkimi i jeszcze jednym – językiem jaskółek. Pan Jaskółka zabiera Annę z niebezpiecznego chodnika i niezwykła para rusza w drogę. Bo tylko wędrówka w tych niebezpiecznych czasach może zapewnić im przetrwanie.

„Anna i Pan Jaskółka” to powieść drogi w wersji dla dzieci, gdzie wędrówka to jednocześnie synonim dorastania i odkrywania prawd o świecie. Niezwykły Pan Jaskółka uczy Annę trudnej sztuki przetrwania w świecie pełnym złych ludzi. Używając analogii ze światem zwierzęcym tłumaczy jej okropieństwa wojny i konieczność przybierania różnych masek. Anna, chłonna i milcząca, „grzeczna dziewczynka” jest jednocześnie impulsem zmiany. Zadaje pytania rzadko, ale jeśli już to niezwykle przenikliwe. I choć nieczęsto sprzeciwia się Panu Jaskółce, potrafi także mu pokazać, że ważne są także inne rzeczy. Jaskółka uczy Annę samowystarczalności a ona jego – radości z przebywania z drugim człowiekiem.

Książka o rozmaitych granicach – tych na mapie i tych w umyśle, tych w na drodze i tych w umyśle. O tym jak je omijać, przekraczać czy wreszcie niszczyć. O przyjaźni i poświęceniu.

Pisałam już o tym, że w klimacie „Anna i Pan Jaskółka” przypomina „Złodziejkę książek”. Przypomina także smutne i ważne książki Astrid Lindgren czy „Małego księcia”

Tytuł: „Anna i Pan Jaskółka”

Autor: Gavriel Savit

Wydawnictwo Jaguar

 

Zostaw komentarz :, więcej...

Dżihad od środka. Wojna braci – niezwykły reportaż Marcina Mamonia

przez , 24.lut.2017, w Reportaż

Reportaż, jakiego jeszcze w Polsce nie było. Fascynujący i przerażający, pisany w Syrii, Czeczenii, Turcji, na Ukrainie… Marcin Mamoń, dziennikarz i reżyser filmów dokumentalnych rozmawia z dżihadystami, tymi, których świat nazywa terrorystami. Opisuje ich świat, motywy, ideały, walkę, a także polityczne i społeczne mechanizmy, które stoją za wybuchami konfliktów i ich eskalacją.

„Wojna braci” to niezwykła relacja z pierwszej ręki człowieka, który razem z „braćmi” – tak nazywają się bojownicy, których niezależni od kraju pochodzenia i języka łączy wspólna sprawa – wędrował, jadł, z którymi ukrywał się przed bombami. Relacja, która przedstawia, nie ocenia, stara się zrozumieć, ale nie osądza. Choć nie brakuje w niej emocji. Takich jak przy opowieściach o zbrodniach, jakich dopuszcza się reżim Al-Asada w Syrii czy Rosjanie w Czeczenii. To relacja., dla której zdobycia autor wykazał się niesamowitym samozaparciem w poszukiwaniu informacji, kontaktów, dróg. Mamoń, aby dotrzeć do prawdy, aby jej dotknąć przekraczał nielegalnie granice, łamał zasady i prawo. Wszystko po to, żeby świat miał relację nie zakłamaną przez którąkolwiek stronę konfliktu. Cena za to była wysoka, choć na szczęście nie najwyższa – w 2015 roku Mamoń wraz ze swoim fotografem, Tomaszem Głowackim zostali porwani w Syrii przez bojowników Al-Kaidy.

Świat islamu budzi w nas olbrzymi lęk, nasilający się po każdym ataku terrorystycznym. Nie wiemy kto, nie wiemy gdzie, nie wiemy dlaczego, ale jeśli ktoś jest muzułmaninem, automatycznie oznacza to, że chce nam obciąć głowę, zgwałcić wszystkie kobiety i wysadzić świat. A przecież bojownicy o wolność to nie tylko muzułmanie, nie wszyscy też muzułmanie chcą zrównać Europę z ziemią. Mamoń stara się dla nas rozszyfrowywać to tajemnicze kto jest kim, odkrywa przyczyny exodusu z Syrii, podsuwa teorie o tym, komu i dlaczego zależy na podsycaniu konfliktów i wzbudzaniu lęku. Dziennikarz staje twarzą w twarz z dowódcami, żołnierzami, często ich rodzinami, zadaje pytania. Rozszyfrowuje łamigłówkę oficjalnych komunikatów i przekazów tylko dla wtajemniczonych, konfrontując to, czego się dowie z wydarzeniami z pierwszych stron gazet. Styka się z tymi, którzy mają krew na rękach i tymi, którzy nie chcą jej mieć. „Wojna braci” pokazuje, że świat islamski wcale nie jest tak jednorodny i tak jednoznacznie wrogi nam, Europejczykom, jak byśmy chcieli myśleć. „Wojna braci” pokazuje także jak bardzo potrafimy być obojętni na nieszczęścia innych.

„Wojna braci” to także niezwykły dokument na temat pracy reportera. Człowieka, który naraża życie i zdobywa informacje często niewygodne dla oficjalnych rządów, bywa, że łamiąc prawo. Zdobywanie materiału wiąże się dla Mamonia z cierpliwym szukaniem kontaktów i budowaniem zaufania. Tematyka tą zresztą dziennikarz zajmuje się od ponad 20 lat, podczas których udało mu się (jako jedynemu polskiemu i jednemu z pierwszych dziennikarzy na świecie) dotrzeć do wielu przywódców islamskich bojowników. Jego praca to oglądanie telewizji, czytanie gazet, przeszukiwanie Internetu, portali społecznościowych. I wreszcie ostateczne stanięcie z kamerą twarzą w twarz z człowiekiem znajdującym się na światowych listach terrorystów. Po co to robi? Kategorycznie zaprzecza, że robi to dla adrenaliny. Robi to po to, żeby świat wiedział.

Trudna lektura obowiązkowa.

Tytuł: „Wojna braci”

Autor: Marcin Mamoń

Wydawnictwo Literackie

1 komentarz :, , , , więcej...

Kryminał o silnych kobietach – „Pole rażenia”, Sophie Hannah

przez , 23.lut.2017, w Kryminał

Nie wiem, czy na rynku pojawia się coraz więcej książek o przemocy wobec kobiet czy ja po prostu zaczynam być wyczulona na wychwytywanie tych treści. „Promień rażenia” jest o tym bardziej przejmujący, że tu sprawcy tej przemocy dopuszczają się jej nie pod wpływem tzw. afektu czy rozmaitych środków odurzających, ale po prostu dla pieniędzy.

Bohaterką powieści jest Naomi. Kobieta ma kochanka, Roberta Hawortha. Mężczyzna jest żonaty, ale – oczywiście – z żoną mu się nie układa, ale nie może od niej odejść z powodu jej psychicznych problemów. Pewnego dnia Robert znika. Naomi jest przekonana, że coś mu się stało, a odpowiedzialna za to jest żona Roberta. Kobieta zgłasza zaginięcie na policję, ale ta nie zamierza wszczynać śledztwa, zwłaszcza że zona twierdzi, iż mężczyzna jest zdrów a kochanka mu się po prostu znudziła. Naomi postanawia więc działać inaczej. Zgłasza, że Robert ją zgwałcił. W zgłoszeniu wykorzystuje historię, która jej się rzeczywiście zdarzyła. Naomi nawet nie przypuszcza, że policja rzeczywiście trafi na ślad seryjnego gwałciciela, który jakoś się wiąże z osoba Roberta.

Ta książka jest pełna niesympatycznych kobiet. Trudnych, nieprzyjemnych, sarkastycznych, często kłótliwych lub mocno asertywnych. Kobiet, które takie są, bo…zakładają pancerze po kontaktach z mężczyznami. Mężczyznami, którzy traktują je źle psychicznie i fizycznie. To mocno symboliczne, że ofiarami książkowego gwałciciela padają kobiety samodzielne, które odniosły w życiu sukces. Gwałt jest dla nich karą za śmiałość, ekwiwalentem dla zwyrodnialca, dodatkowym elementem pobudzającym. A jednak te niemiłe, nieprzyjemne nawet wobec innych kobiet bohaterki potrafią zawiązać coś w rodzaju sojuszu, żeby dochodzić sprawiedliwości. I bynajmniej nie chodzi tu o sprawiedliwość z sali sądowej.

Sophie Hannah stworzyła świetne bohaterki. Wyraziste, zdecydowane, skoncentrowane, silne, inteligentne, kreatywne. Taka jest Naomi, projektantka zegarów słonecznych, jej antagonistka, czyli żona Roberta, również artystka Juliet oraz policjantka Charlie. To takie kobiety, które nie zapominają nigdy. I nigdy nie wybaczają. „Promień rażenia” obfituje w nieoczekiwane wydarzenia i nagłe zwroty akcji, mocno też trzyma w napięciu do ostatniej chwili. I co najlepsze, niektóre zakończenia tylko sugeruje.

Bardzo dobry kryminał.

Tytuł: „Promień rażenia”

Autor: Sophie Hannah

Wydawnictwo Literackie

 

1 komentarz :, więcej...

Mroczne ulice miasta – „Syreny”, Joseph Knox

przez , 22.lut.2017, w Kryminał

Mroczny, ponury, depresyjny kryminał z gatunku „urban noir”, napisany przez Josepha Knoxa, pisarza i księgarza. „Syreny” to obraz wielkiego, przemysłowego miasta z jego dziwakami i władcami, gangami i grupami, barami i magazynami. To obraz pulsujący stroboskopami, zalany deszczem, na zmianę jaskrawy i nieostry, przefiltrowany przez odurzonego obserwatora, jakim jest główny bohater. Skompromitowany policjant, uzależniony od prochów, działający zgodnie z impulsami, z których nie do końca zdaje sobie sprawę.

Joseph Knox tworząc swojego bohatera zmiksował Parszywą dwunastkę i Brudnego Harry’ego. Aidan jest samotnikiem mocno dbającym o swoja prywatność. Nic dziwnego, bo nie było w jego życiu wielu radosnych chwil…Joseph Knox bardzo powoli tworzy obraz tego dziwnego człowieka, działającego z niejasnych pobudek. Niby narracja jest pierwszoosobowa, jednak w żadnej chwili nie wiemy, co dzieje się w głowie Aidana, jakie są jego motywy i jakie będą jego reakcje. Możemy się tylko domyślać, że gdzieś tu jest drugie dno, odsłaniane przed czytelnikiem opornie i fragmentami. Aidan to taka trochę karykatura, przyciemnione zdjęcie Batmana. Batmana bez kupy kasy, genialnych gadżetów i supermocy, kierującego się swoistym kodeksem moralnym, w którym bycie policjantem bynajmniej nie jest na pierwszym miejscu. A ten kodeks moralny to ochrona kobiet. A przynajmniej temu fragmentowi życia Aidana poświęcona jest książka. Kobietom, na które natknął się policjant w czasie jednej ze swoich spraw. Syrenom – dziewczynom, które są kurierkami lokalnego dużego dealera.

Aidan – właśnie przez swój wspomniany przeze mnie kodeks moralny – wpada w tarapaty. Oskarżony o kradzież dowodów, skompromitowany policjant dostaje od przełożonego szansę. Ma przeniknąć w środowisko pewnego dealera i dowiedzieć się, kto jest wtyczką handlarza w policji. Przy okazji chłopak dostaje półprywatne zlecenie – ma znaleźć zaginioną córkę posła. Okazuje się, że Syreny chronią Isabelle przed czymś znacznie gorszym…

„Syreny” to świetnie napisany obraz policyjnego śledztwa, w którym nic nie jest takie, jakim się wydaje, gdzie świat prawa przeplata się z zasadami gangów, skorumpowani policjanci stoją ramię w ramię z bandytami, a niebezpieczne substancje mogą być obosieczną bronią. Nigdy nie wiadomo, co czai się za rogiem, czy ktokolwiek może być prawdziwym sprzymierzeńcem i komu można zaufać. Czy komuś można zaufać?

Znakomicie się czyta.

Tytuł: „Syreny”

Autor: Joseph Knox

Wydawnictwo Otwarte

 

Zostaw komentarz :, , więcej...

Håkan Nesser w wersji baśniowej

przez , 21.lut.2017, w Obyczajowe

Håkan Nesser w wersji bardzo nietypowej, bo nie kryminalnej! Za to trochę baśniowej, trochę fantastycznej, w klimatach Astrid Lindgren i jej „Braci Lwie Serce”, do której zresztą w powieści kilkakrotnie się odwołuje.

Bohaterem powieści jest Arne Murberg. Mimo iż ma na karku trzydziestkę, po wypadku, jakiemu uległ dawno temu, Arne wciąż jest trochę dzieckiem. Ma kłopoty z koncentracją i pamięcią, nie bardzo nadaje się także do skomplikowanych czynności, wymagających analitycznego myślenia i kojarzenia faktów. Jednak życie stawia go przed wyzwaniem. Na łożu śmierci ojciec Arnego każe mu odszukać matkę mieszkającą w dalekim Berlinie i oddać jej tajemniczą szkatułkę. Arne więc, zaopatrzony w spory zapas pieniędzy oraz rad wujostwa udaje się do Berlina, gdzie spotyka wielu bardzo miłych ludzi. A także tajemniczego profesora zajmującego się hipnozą oraz dziewczynę na wózku. Ostatnia wola ojca zaprowadzi mężczyznę…na stos, na którym maja spalić czarownicę.

Jak już wspomniałam, książka jest bardzo baśniowa w klimacie. Mamy tu podróż w czasie, wędrówkę dusz i przeznaczenie wypełnione po wielu wiekach. Delikatnie, nienachlanie i z humorem, zwłaszcza sytuacyjnym, bo Arne jest kimś w rodzaju tradycyjnego „prostaczka” zderzającego się ze światem. I odbierającego ten świat z perspektywy swoich nikłych doświadczeń i życzliwego podejścia. „11 dni w Berlinie” to wizualizacja zdania, że „świat jest odbiciem stanu naszego umysłu”. Mężczyzna, nie zdający sobie sprawy z zagrożeń wielkiego świata bynajmniej nie staje się ofiarą rozbojów, nie czekają go wszystkie nieszczęścia świata (nawet jak ktoś kradnie mu buty, to wiedziony ręką Opatrzności, bo nowe buty Arnemu są niezbędne). Nie znając języka, ledwie posługując się mapą bohater jest jednocześnie niezwykle otwarty na nowe doświadczenia. Jego życzliwe nastawienie powoduje, że wszyscy chcą mu pomagać. Przypadek? A może tak jak w powiedzeniu „kto sieje wiatr, zbiera burzę” – kto sieje uśmiech, zbiera szczęście? I o dziwo nagle okazuje się, że mężczyzna jest w stanie funkcjonować samodzielnie.

Ta książka jest jeszcze o jednej rzeczy – o niepełnosprawnych, którym często krzywdę robią najbliżsi. Przez swoją opiekuńczość, bywa, że nadmierną, przez separowanie od świata. Arne może nie jest mistrzem intelektu, ale odbiera świat na swój własny sposób i jest w stanie w nim egzystować. Szczęśliwie, dodajmy. Podobnie Beate, którą spotyka podczas swoich wędrówek. Przykuta do wózka Beate jest samodzielna, błyskotliwa i – wbrew fizycznym ograniczeniom – wolna. Wolna, bo robi to co chce i spełnia swoje marzenia. Tak jak i zaczyna spełniać je Arne.

Tytuł: „11 dni w Berlinie”

Autor: Håkan Nesser

Wydawnictwo Czarna Owca

 

 

 

Zostaw komentarz :, , , więcej...

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...