Fantastyka w japońskich klimatach – „Cesarz Ośmiu Wysp”, Lian Hearn

przez , 11.maj.2017, w Fantastyka

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×

Lian Hearn, a właściwie Gillian Rubinstein polscy czytelnicy znają dzięki historyczno-fantastycznej sadze Opowieści Rodu Otori, która kilkanaście lat temu ukazała się w naszym kraju, zdobywając rzesze wiernych czytelników. „Cesarz Ośmiu Wysp” także jest powieścią głęboko związaną z kulturą japońską, choć znacznie więcej tutaj elementów magicznych i ezoterycznych. Jest tu oczywiście o lojalności, wobec rodu i wobec cesarza, pierwotnych istotach, krwawej zemście, złośliwych duchach i, oczywiście, miłości. A to dopiero początek…

Książka, początek całego cyklu, składa się z dwóch części: „Cesarza Ośmiu Wysp” oraz „Jesiennej Księżniczki, Dziecka Smoka”. Opowiadają one o losach Shikanoko, potomka pewnego rodu, którego wuj bardzo chce się pozbyć, aby przejąć jego ziemię. Chłopakowi udaje się przeżyć próbę zabójstwa i trafia do obejścia czarownika, który pomaga mu odkryć magiczną, zwierzęcą stronę jego natury. Losy Shikanoko splatają się z losami pewnego dzielnego wojownika, którego ojciec zmusił do poślubienia żony młodszego brata. A także tajemniczej kobiety, potomkini starożytnego pajęczego rodu oraz potężnego opata, który używa magii do manipulowania przy sukcesji cesarskiego tronu. Jak to w przypadkach utworów dotyczących Japonii bywa, mamy tu do czynienia z niemożliwymi do rozwikłania konfliktami lojalności – wasala wobec pana, syna wobec ojca, poddanego wobec cesarza, ucznia wobec mistrza, które splatają się ze sobą, doprowadzając do tragicznego końca. Magia przeplata się tutaj z krwawym realizmem, magiczne miecze z równie magicznymi maskami, małe dziewczynki noszą ze sobą skrzynki z wyłupionymi oczami mędrców a zawiść i wyrachowanie są równie mocne jak czary.

Lian Hearn tworzy niezwykły klimat, bardzo mroczny i poetycki. Pełno w powieści dramatycznych momentów i zwrotów akcji, a otaczająca bohaterów aura przyprawia o ciarki na plecach. Książka jest napisana bardzo plastycznym i zmysłowym językiem i powinna spodobać się nie tylko miłośnikom fantastyki ale i tym, którzy – tak jak ja – uwielbiają klimaty samurajów. O ile jednak je znam, happy endu nie będzie, a raczej ogólny rozlew krwi.

Tytuł: „Cesarz Ośmiu Wysp”

Autor: Lian Hearn

Wydawnictwo Mag

 

 

 

:, , ,

Odpowiedz

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...