Człowiek, którego góry nie pokonały – Ja, Pustelnik

przez , 28.wrz.2017, w biografia

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×

Kiedy czyta się tę książkę, ma się wrażenie, że to historia słabego człowieka, który wiecznie się bał i cały czas mu nie wychodziło. A potem jest ta chwila – halo, halo, to przecież Piotr Pustelnik, zdobywca „Korony Himalajów”, i to jako trzeci Polak i 21 człowiek na Ziemi. A tymczasem jego autobiografia to wcale nie historia herosa, „człowieka sukcesu”. To książka, w której nie ma ani krzty arogancji. Jest zwierzęcy strach, dręczące fobie i śmierć. I niezwykły, czasem niezrozumiały upór, który popycha bohatera i narratora jednocześnie do zdobywania szczytów, dosłownych i metaforycznych, o których zwykły człowiek może tylko marzyć.

Nie znam się na górach, wspinaczce, himalaizmie, nie oceniam sportowych dokonań Piotra Pustelnika, nie wiem za bardzo, na czym polega ta słynna różnica we wspinaniu się z tlenem czy bez. Natomiast potrafię docenić dobrą historię. A „Ja, Pustelnik”, zdecydowanie jest dobrą historią. Chorowity chłopak z wadą serca, którego rodzice trzymali jak najdalej od sportu i w którym zawsze siedział malutki, bojący się śmierci chłopczyk. Człowiek, który nie ukończył swojego pierwszego kursu wspinaczkowego, za to usłyszał, że do wspinaczki się nie nadaje. I ten człowiek wspinał się z największymi polskimi i zagranicznymi himalaistami, zdobywając w pocie i bólu kolejne wierzchołki. Zdobywając, chociaż z książki można wywnioskować, że bardzo często rezygnując ze zdobywania. Pustelnik bez ogródek opowiada, że się bał, że był słaby, zaniedbał trening, czuł się stary, pokonały go warunki. Gdzieś między wierszami przewija się tylko ta nieustępliwość ducha, która pcha go na Annapurnę cztery razy, aby wreszcie za piątym mógł zdobyć tę górę.

„Ja, Pustelnik”, choć jest biografią, jest też historią polskiego i światowego himalaizmu. Opisem trudnych, przaśnych, peerelowskich warunków, gdzie cudem i szantażem zdobywało się materiał na bluzę i po mięso na zaopatrzenie podjeżdżało się ukradkiem od zaplecza, żeby uniknąć wzburzenia kolejkowego tłumu. Stopniowej komercjalizacji wspinaczki, która osobiste spotkanie człowieka z naturą przekształciła w imprezę. Historią także ludzi, których zastraszająco wielu góry pokonały, zostawiając przyjaciołom i rodzinie martwe ciała. Opowiada o tym wszystkim nie tylko Piotr Pustelnik, ale i Piotr Trybalski – dziennikarz, podróżnik i fotograf, który opowieści Pustelnika wysłuchał i ją spisał, dodając do niej background w postaci faktów czy rozmów z bohaterami.

Zdecydowanie książka motywacja a i kawałek solidnej, dziennikarskiej roboty. Jako bonus – zachwycające zdjęcia ostrych grani, wielkich przestrzeni i dzielnych ludzi.

Tytuł: „Ja, Pustelnik”

Autorzy: Piotr Pustelnik, Piotr Trybalski

Wydawnictwo Literackie

:, , , ,

Odpowiedz

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...