Kronika życia pewnego mordercy

przez , 03.paź.2017, w Obyczajowe

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×

Porównuje się ją do „Pachnidła” albo „Milczenia owiec”, ale czy słusznie? Mam wrażenie, że o ile rzeczywiście „Cisza” jest portretem mordercy, o tyle różnica jest…w nastawieniu czytelnika. To tak jak serialu „Dexter” – wszystko zależy od rodzaju ofiar.

Karl Heidemann od dziecka cierpiał na nadwrażliwość słuchową. Rodzice, ratując go przed naporem dźwięków, przenoszą się z życiem… do piwnicy. Jednak sytuacja okazuje się za ciężka dla matki Karla. Pewnego dnia chłopak staje się świadkiem samobójstwa matki i dochodzi do wniosku, że śmierć jest ostatecznym spokojem i ukojeniem. A ponieważ on sam nie marzy o niczym innym niż spokoju, zaczyna ten spokój dawać innym. Najpierw zwierzętom – chorym, kulawym, rannym – a następnie ludziom. Takim, którzy według niego cierpią. Na przykład tym, którzy obwiniają się o śmierć jego matki.

„Cisza” to nie kryminał ani szczerze mówiąc nie thriller. Za to znakomity portret psychologiczny psychopaty – człowieka, który ma zaburzone pojmowanie dobra i zła. A może po prostu zupełnie inaczej te dwie rzeczy odczuwa? Nie ulega bowiem wątpliwości, że jego działalność jest przez wielu upragniona. Tych, którzy pragną śmierci jako wyzwolenia od bólu i cierpienia, uwolnienie od niedołężnego ciała. I tych, którzy cierpieli z powodu osób zabitych przez Karla. Brutalnych mężów i ojców, pedofilów, gwałcicieli, domowych bokserów. Śmierć zadawana przez Karla czasem jest prezentem i nagrodą, czasem karą. I autor przedstawia zarówno ją, jak i zadającego ją Karla jak ostateczne dobro. Bo przecież Karl jest dobrym człowiekiem, kochanym przez wszystkie zwierzęta. Czy ten morderca, wobec którego czytelnik czuje tylko współczucie i sympatię jest gorszy od tych, których dotyka jego kara?

Książka, która stawia szereg pytań o etykę i moralność. Czy moralni są mieszkańcy wsi, którzy zbiorowo udają, że nie widzą jak mężczyzna dzień w dzień brutalnie bije swoja żonę i głuchoniemą córkę – czy też ten, który postanawia coś z tym zrobić? Co prawda sympatia autora subtelnie kieruje czytelnika w kierunku sympatii do mordercy, ale też ten mechanizm daje się przejrzeć. I wtedy czytelnik sam wpada na pomysł „aha, a więc istnieją okoliczności, w których usprawiedliwiam zło”. A więc zło nie jest jednoznaczne. Albo my mamy skłonności do jego usprawiedliwiania.

Świetnie napisana, ze znakomitym pomysłem na głównego bohatera, którego autor przeprowadza przez groźny świat, fundując mu wędrówkę – na dno, fizyczne i metaforyczne, a potem do góry, gdzie wędrówka jest synonimem dojrzewania, zmiany i walki z własnymi demonami.

Tytuł: „Cisza. Kronika życia pewnego ”

Autor: Thomas Raab

Wydawnictwo Albatros
 

:, ,

Odpowiedz

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...