Zabawa w kryminał – Morderstwa w Somerset, Anthony Horowitz

przez , 02.lis.2017, w Kryminał

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×

Zagadka w zagadce, literacka zabawa z kryminalnym sznytem, pełna nawiązań, odniesień i aluzji. Dobra lektura zarówno dla wielbicieli kryminałów, jak i miłośników wszelkiego rodzaju rebusów czy anagramów – i śmiem powiedzieć, że im więcej wiecie o kryminałach, tym większą zabawę będziecie mieli. Horowitz, bo o nim mowa, bawi się konwencją, gra z czytelnikiem i co zabawniejsze, sam ze sobą.

Bohaterką powieści jest  Susan Ryeland, redaktorka londyńskiego wydawnictwa. Kobieta otrzymuje od swojego szefa wydruk najnowszej powieści Alana Conwaya, słynnego pisarza, autora niezwykle popularnej serii kryminalnej. Tylko że powieść jest niedokończona. Susan rusza na poszukiwanie zaginionej części, przy okazji stając oko w oko z zupełnie realnym tajemniczym zgonem.

Jakby tu powiedzieć…przyjemności „Morderstwa w Somerset” dostarczają na wielu poziomach – w tym także zapewne na takich, których jeszcze nie odkryłam. Po pierwsze to kryminał w kryminale – kryminałem jest niedokończona powieść, utrzymana w klimacie spokojnej angielskiej prowincji, nawiązująca atmosferą, tytułem do znanego serialu kryminalnego „Morderstwa w Midsomer” – tu właśnie Horowitz bawi się swoją własną twórczością, bo to przecież on był scenarzystą tego serialu. Zresztą to nie jego jedyny psikus – w książce występuje także jako potencjalny scenarzysta serialu na podstawie powieści Alana Conwaya czy wreszcie jako dziennikarz, który robi z nim wywiad. Po drugie – kryminałem są poszukiwania Susan brakujących stron powieści i odkrywanie prawdy o Alanie Conwayu. Konwencja „romantycznego, prowincjonalnego” kryminału zderza się z rzeczywistością – i to w pewnym momencie nawet całkiem realnie, bo w pewnym momencie dziewczyna prowadzi arcyciekawą rozmowę na temat realiów prowadzenia śledztw z pewnym policjantem. Z jednej strony mamy tutaj pasjonująca zagadkę – a nawet dwie, z drugiej strony Susan jako redaktorka objawia nam tajniki budowania konstrukcji klasycznego kryminału oraz ścieżki, jakimi podążają umysły największych detektywów.

Dodatkowe bonusy to opis całkiem współczesnej angielskiej prowincji, zabawa nazwami (czyli np. skąd Alan Conway brał nazwiska swoich bohaterów?) oraz tradycyjnymi kryminałami Agathy Christie (to się jakoś wiąże z rymowanką na okładce) i Conan Doyle’a. To także trochę, tak mimochodem refleksja na temat współczesnej kultury i roli marketingu.

Dobra zabawa.

Tytuł: Morderstwa w Somerset

Autor: Anthony Horowitz

Dom Wydawniczy Rebis

:, ,

1 Komentarz dla wpisu

Odpowiedz

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...