Bez kategorii

Dżentelmen w Moskwie – Amor Towles o sile ludzkiego ducha

przez , 26.wrz.2017, w Bez kategorii

Uratował go wiersz. Uznawany za rewolucyjne wezwanie do działania sprawił, że hrabia Aleksander Iljicz Rostow nie został skazany na śmierć, a na areszt domowy. A dokładniej areszt w ekskluzywnym hotelu Metropol, w którym to hrabia wiedzie życie godne dżentelmena. Kara ma być jednak karą, więc elegancki apartament hrabiego władze zmieniają na klitkę na ostatnim piętrze, pozwalając zabrać nieliczne sprzęty. Jednak hrabia wie, że w życiu ma się tylko dwie drogi. Albo się jest panem własnego losu, albo jego niewolnikiem. A hrabia bynajmniej niewolnikiem być nie zamierza… Szybko, dzięki niezwykłej mieszkance hotelu, dziewięcioletniej Ninie okazuje się, że Metropol jest znacznie większy, niż się to hrabiemu wydawało, a życie znacznie bardziej pełne niespodzianek.

Amor Towles nam pokazuje, że nie ma sytuacji beznadziejnych. Że zawsze gdzieś, choćby wydawało nam się, że przed sobą mamy ścianę, są w niej ukryte drzwi (choćby i przez szafę) a za nimi kolejne drzwi i kolejne możliwości. W czasach, kiedy przetrwanie okazuje się być trudne, wręcz niemożliwe, opadają więzy krępujące ducha. Siłę odnajduje się wtedy w rzeczach małych – smaku kawy, brzęczeniu pszczół, śladowi śniegu na czyimś kołnierzu. I dzięki ludziom, jeśli tylko zadamy sobie odrobinę trudu, żeby zajrzeć pod podszewkę.

 

Niezwykle ciepła książka i niezwykli jej bohaterowie – pełna pasji Nina, która przekracza granice każdego świata i ma ducha odkrywcy, kuchenni rycerze, czyli choleryczny kucharz Emil i rycerski szef restauracji Andriej. Szwaczka Marina i stary konserwator. Niezwykli goście – piękna i nie tak arogancka, jak by się wydawało aktorka czy pewien amerykański…szpieg? No i wreszcie hrabia Aleksander – uroczy, inteligentny, szarmancki, ale bynajmniej nie bez wad. Troszkę mu trzeba pomóc przełamać własne ograniczenia, ale w tym wszystkim jest w nim olbrzymia ciekawość życia, pokora w przyjmowaniu jego ciosów i niezłomność, aby pod tymi ciosami zachować własną duszę. Duszę rosyjską – bo i jeszcze trzeba zauważyć, że „Dżentelmen w Moskwie” to barwny obraz Rosji. Ludzi malutkich i zaślepionych, ale i wspaniałych artystów. Warty zauważenia jest tu fragment, w którym hrabia z pewnym hotelowym gościem, Niemcem, zakłada się, że Rosja dała światu coś więcej niż wódkę.

 

Ciepła, optymistyczna, doskonale napisana powieść – uznana zresztą przez najważniejsze media anglojęzyczne za najważniejszą powieść 2016 roku. Warto sięgnąć.

 

Tytuł: „Dżentelmen w Moskwie”

Autor: Amor Towles

Wydawnictwo Znak

 

Zostaw komentarz :, , więcej...

Wariacje nie tylko o Edypie. Nowa powieść noblisty Orhana Pamuka

przez , 23.sie.2017, w Bez kategorii

Trudna książka Orhana Pamuka poruszająca wiele tematów, od współczesnych i politycznych po uniwersalne. Jest w niej i kryzys społeczeństwa, ekonomiczne problemy i przemiany, stosunek do kobiet, relacje w związkach, walka starego z nowym, kryzys męskości i dojrzewania, hymn na temat światowego dziedzictwa kulturalnego… Tak naprawdę „Rudowłosą” trzeba by było czytać kilka razy, uważnie, robiąc notatki i pewnie wciąż można by było znaleźć kolejne fragmenty do rozszyfrowania. Siła tej książki też polega na tym, że niezależnie od „punktu siedzenia”, czy jesteśmy mieszkańcem Turcji czy Polski, mężczyzną czy kobietą jesteśmy w stanie w niej znaleźć fragment akurat dla nas.

W małym miasteczku pod Stambułem, w połowie lat osiemdziesiątych XX wieku mistrz Mahmut, studniarz i jego pomocnik, „panicz” Cem, przekopują mozolnie metr po metrze jałową działkę, próżno szukając wody mozolnie kopia studnię w daremnym poszukiwaniu wody. W wolnych chwilach opowiadają sobie historie, pokazujące, jak różnie patrzą na świat. Jedną z nich jest opowieść o ojcobójstwie Edypa. Stary kawaler w sile wieku i młody chłopak nawiązują więź, która przypomina relację między ojcem a synem. Rozluźnia ja i rozrywa miłość, jaką młodzieniec zapałał do rudowłosej aktorki wędrownego teatru. Finałem historii jest tragiczny wypadek do studni, do jakiego dochodzi z powodu nieuwagi Cema. Chłopak ucieka do Stambułu i dopiero po wielu latach dowiaduje się, czy naprawdę był winien śmierci mistrza i jakie konsekwencje miał jego młodzieńczy romans.

Oczywiście najbardziej w książce rzuca się w oczy historia Edypa, czyli ukryta w mitologicznej formie historia ewolucji stosunków ojca i syna. Z całą ich rywalizacją, brakiem, miłością, tęsknotą, uwalnianiem się i poczuciem winy. Główny bohater historię Edypa przeżywa kilka razy – w sposób najbardziej oczywisty, jako czytelnik i poszukiwacz kolejnych interpretacji, w tym także takich należących do rodzimej literatury. I w sposób osobisty, jako syn zostawiony przez ojca, potem tego ojca odnajdujący w osobie mistrza, budowniczego studni, sposób pełen emocji i zakończony również tragicznym wydarzeniem. Czy wreszcie jako ojciec. Ten wątek już daje nam cały wachlarz interpretacji – poszukiwanie wzorców, kryzys męskości, przechodzenie rytuału wtajemniczenia, a jednocześnie łączy Zachód ze Wschodem i odpowiednikiem greckiego mitu, opowieścią o Sohrabie i jego ojcu. Gdzieś w tle przewija się historia polityczna, kontaktów Turcja – Iran, z krótką opowieścią o dziełach sztuki, ich przemieszczaniu się, legalnym czy mniej. Płynnie z tego Pamuk przechodzi do kwestii dziedzictwa, historii przekazywanych ustnie, spisywanych w księgach, przedstawianych w spektaklach teatralnych czy na obrazach. Ale to dziedzictwo dotyczy nie tylko kultury, ale i sposobu życia czy pracy. Ci, którzy znają inne książki noblisty zapewne znajdą tutaj wątki już przez niego poruszane. Na przykład zawód budowniczego studni jest metaforą odchodzącego i tracącego swoje wartości świata, tak jak to było ze sprzedawaniem buzy, opisywanym już w „Dziwna myśl w mej głowie”.

„Rudowłosa” jest stosunkowo cienką książką. Tym bardziej poraża wielość wątków w niej zawartych. Skompresowanych i wyrażonych jednocześnie precyzyjnie jak i metaforycznie, przemieszczających się między skrajnościami, jak szalona wyścigówka po torze, zazębiających się, splatających i rozplatających. To książka pełna aluzji i nie tylko skłaniająca, ale wręcz zmuszająca do refleksji. Powieść godna noblisty.

Tytuł: „Rudowłosa”

Autor: Orhan Pamuk

Wydawnictwo Literackie

 

Zostaw komentarz :, , więcej...

Życie w notatkach Jonathana Carrolla

przez , 13.cze.2017, w Bez kategorii

To nawet nie opowiadania, tylko coś w rodzaju notatek, spostrzeżeń, zapisków na serwetkach. Różnica jest taka, że ich autorem jest Jonathan Carroll, niezwykle popularny w Polsce pisarz.

Część notek to coś w rodzaju mikroprzypowieści, część historie ze spotkań, zainspirowane jakimś – niekoniecznie ważnym i znanym człowiekiem, część to po prostu przemyślenia na podstawie tego, co autora otacza. O pasji, miłości, pisaniu, relacjach z drugim człowiekiem, zwierzętach. O rzeczach osobistych i tych z pierwszych stron gazet. Krótkie, nigdy nie przekraczające dwóch stron, często bez fabuły, za to zawsze z puentą dopisywana przez wrażliwość pisarza. Nie łączy tych krótkich form ze sobą nic poza osobą obserwatora, który czasem też jest uczestnikiem i głównym bohaterem – czyli Jonathanem Carrollem. Dla fanów pisarza to może być okazja do poznania szczegółów jego życia, ulubionych restauracji, spotkań z czytelnikami, spacerów z psem, ale także odpowiedzią o inspirację i skąd się biorą bohaterowie powieści Carrolla. To nie cytaty w stylu Paulo Coelho, chociaż niektóre z tych impresji są o rzeczach tak prostych, że aż banalnych.

Pytanie, jakie przyświeca autorowi tych notatek jest proste, ale zasadnicze: co dodałeś do tego świata? Co dodał on jako autor i jako człowiek, co dodajesz ty. To mogą być proste rzeczy – dotyk, uśmiech, pogłaskanie psa, zapach kawy, plusk deszczu. Ślad odciśnięty na chwilę w innym życiu, w cudzym życiu. Wszystko, nawet rzeczy pozornie nieważne i małe, mogą urastać do rangi wydarzeń zmieniających cudze życie. Trzeba się tylko na te sygnały otworzyć. „Kolacja dla wrony” to  taka mapa czy tez przewodnik, jak być otwartym na to, co niesie nam rzeczywistość.

Jonathan Carroll to jeden z najpopularniejszych w Polsce pisarzy amerykańskich. Wiedeńczyk z wyboru, twórca magicznych światów przelanych na karty książek. REBIS opublikował wszystkie jego powieści – m.in. najsłynniejszą Krainę Chichów (polecaną w Polsce przez Stanisława Lema; Carroll uczył w Wiedniu jego syna, Tomasza), a także Dziecko na niebie, Śpiąc w płomieniu, Zakochanego ducha, trzy zbiory opowiadań i jeden zbiór scenariuszy filmowych oraz książkę-blog Oko dnia.

Tytuł: „Kolacja dla wrony”

Autor: Jonathan Carroll

Dom Wydawniczy Rebis

 

Zostaw komentarz :, więcej...

Duchowe życie zwierząt – Peter Wohlleben

przez , 12.kwi.2017, w Bez kategorii

Kury, które kłamią, zawstydzone konie czy współczujące konie? Tak, to prawda. Po światowym sukcesie, jakim było „Sekretne życie drzew” Peter Wohlleben, niemiecki leśnik postanowił nam przybliżyć świat zwierząt. I rozprawia się ze wszystkimi tymi, którzy twierdzą, że zwierzęta nie mają duszy, nie czują i służą tylko naszej człowieczej rozrywce. I choć Wohlleben nie namawia na przykład nikogo do zarzucenia jedzenia mięsa, to jego książka pokazuje, jak niewiele wiemy o naszych „braciach mniejszych”. I jak bardzo w swoim wygodnictwie nie dopuszczamy do siebie pewnych faktów.

Peter Wohlleben to przede wszystkim praktyk – leśnik żyjący maksymalnie w zgodzie z naturą i szanujący jej prawa. Nie lubi ingerencji człowieka i nie owija w bawełnę popartych obserwacjami opinii o tym, jak nasze działania i wysiłki zabójczo działają na naturę. Przy czym natura według jego pojęcia to nie zamknięty, ograniczony świat, nietknięty ludzka stopą. Natura według autora to nieustannie zmieniający się i dopasowujący się do warunków świat, w którym lisy, gołębie, jerzyki, łasice, jeże, sarny i dziki potrafią odnaleźć swoje miejsce w enklawach ściśle zamieszkałych przez ludzi, na przykład w wielkich miastach. No cóż, osobiście parę razy spotkałam lisa pod moja klatką pośrodku nowohuckiego osiedla, jaskółki rok w rok zakładają gniazda pod okapem mojego okna na 8 piętrze bloku a ostatnio jak wracałam z przebieżki, na ostatnich metrach ścigałam się z biegnącą slalomem po chodniku łasicą.

Wohlleben pisze w największym uogólnieniu o tym, czy między zwierzętami a ludźmi jest duża różnica i – na czym tak naprawdę ona polega. I czy mamy prawo nazywać siebie koroną stworzenia (nie mamy, bo natura stworzyła znacznie więcej doskonalszych od człowieka organizmów). Skupia się tu autor na cechach, które uznaje się za wyznacznik „człowieczeństwa” – miłości macierzyńskiej, bezinteresowności, współczuciu, poczuciu humoru, zdolności do kojarzenia faktów czy nauki, wdzięczności, zdolności przewidywania czy kłamstwie. I przytaczając przykłady zarówno ze swojego podwórka, lasu i zagrody, jak i posiłkując się naukowymi badaniami i doświadczeniami dobitnie wskazuje nam, że zwierzęta są bardziej „ludzkie” niż myśleliśmy czy jesteśmy skłonni przypuszczać. Przy czym daleki jest Wohlleben, podobnie jak w przypadku roślin od jakichkolwiek ocen moralnych, za to wskazuje nam na względność i zawodność takich ocen.

To świetnie i przystępnym językiem napisany przewodnik po naturze zwierzęcia. I tak samo jak część pierwsza zmusza czytelnika do zastanowienia się, czym tak naprawdę jesteśmy my w świecie roślin i zwierząt. Książka bez moralizowania, bez sztucznej ckliwości, rzeczowa a jednocześnie pisana niezwykle plastycznym językiem, o naukowych sprawach w sposób łatwy i przystępny.

Lektura dla każdej grupy wiekowej.

Tytuł: „Duchowe życie zwierząt”

Autor: Peter Wohlleben

Wydawnictwo Otwarte

 

 

Zostaw komentarz :, więcej...

Sekrety świata roślin

przez , 23.mar.2017, w Bez kategorii

W dziwnych czasach żyjemy. Z jednej strony gardłujemy, że święte prawo własności upoważnia nas do wyrżnięcia na własnym terenie wszystkiego, co zielone – z drugiej – protestujemy, manifestujemy, przestawiamy się na wege jedzenie a „Sekretne życie drzew” Petera Wohllebena staje się światowym bestsellerem.  Z jednej strony mamy tych, którzy uważają, że Bóg uczynił ziemię poddaną człowiekowi a myśliwy i drwal to tak naprawdę obrońca przyrody – z drugiej tych, którzy najzwyczajniej w świecie potrafią się rozpłakać, bo ktoś właśnie ściął drzewo, na którym jako dziecko mieli huśtawkę.

Zdecydowanie nie potrafiliśmy w sobie wypracować metody współistnienia z naszymi zwierzęco – roślinnymi braćmi. Pojawia się jednak tego współistnienia coraz więcej podręczników (jak książki wspomnianego już Wohllebena czy kolejny bestseller, „Życie pasterza” Jamesa Rebanksa) i przewodników, przypominających nam wiedzę naszych babek, rozmaitych szamanów i czarowników, nawet rolników. Ludzi, którzy potrafili czerpać z ogromnego skarbca, jakim jest natura, nie doprowadzając do kompletnej ruiny.

„Sekrety roślin” przypomina mi stare kalendarze, które dawno, dawno temu babcia wieszała w kuchni. To taki miszmasz encyklopedycznej wiedzy o naukowcach i odkryciach, przeplatany ciekawostkami i poradami, na przykład jaka roślina i w jaki sposób się posłużyć, żeby wypędzić muchy z kuchni. Znajdziemy tu całą masę wiedzy, powiedziałabym, krzyżówkowo-domowej, takiej, która zapadnie gdzieś w pamięć i nigdy w życiu nam się nie przyda aż po taka, którą możemy wykorzystać (chociaż w tym drugim przypadku to ja może bym jednak sięgnęła po dodatkowe źródło). To nie tak fascynująca opowieść jak wspominane wyżej „Sekretne życie drzew”, ale coś w rodzaju książki-zabawki, trochę chaotycznej, trochę niepozbieranej, czerpanej ze źródeł historycznych na zmianę z opowieściami rodzinnymi. Jej autorka to osoba specyficzna, bo najpierw samotnie zjeździła na motocyklu cały świat (jako pierwsza kobieta), a potem założyła własny ogród i siłą rzeczy weszła w świat roślin.

„Sekrety roślin” niekoniecznie nadają się do czytania jednym ciągiem, forma książki to po prostu krótsze lub dłuższe „wrzutki” o roślinnej tematyce. Bardziej  widzę książkę umieszczona gdzieś w piknikowym koszyku, kiedy będziemy – szczególnie z jakimiś ciekawskimi i żądnymi wiedzy młodymi ludźmi – szli na spacer na łąkę, ogrodu czy do parku. Szczególnie, jeśli zamierzamy ich wychować na pełnych szacunku do przyrody dorosłych ludzi.

Tytuł: „Sekrety roślin”

Autor: Anne-France Dautheville

Wydawnictwo Literackie

Zostaw komentarz :, , , , więcej...

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...