biografia

Wanda Rutkiewicz. Historia życia i śmierci – książka Anny Kamińskiej

przez , 14.cze.2017, w biografia

Postać – legenda. Nawet jeśli ktoś nie jest wielbicielem gór i daleko mu do środowiska wspinaczy – jak mnie. Ale o Wandzie Rutkiewicz słyszałam – jako trzecia kobieta na świecie, pierwsza Europejka oraz pierwsza Polka stanęła na szczycie Mount Everest. Była też pierwszą kobietą na świecie na szczycie K2. Gdzieś tam czytałam artykuły o niej, odniosłam wrażenie niechęci, potępienia może nawet? Kobieta, która szturmem wdarła się w dziedzinę prawdziwych mężczyzn i na dodatek ośmieliła się wszystko poświęcić pasji. Pasji, która ostatecznie odebrała jej życie.

Uważam, że silnym kobietom, kobietom z pasją należy w naszej kulturze zacząć oddawać należne im miejsce. Anna Kamińska zrobiła to już raz, pisząc książkę, znakomita zresztą, o Simonie Kossak, biolożce i popularyzatorce wiedzy o przyrodzie, zwłaszcza Puszczy Białowieskiej. Kiedy okazało się, że na tapetę wzięła kolejną z polskich bohaterek, nie mogłam się doczekać. I słusznie.

Anna Kamieńska nie jest himalaistką, i to jest jej plusem i minusem. Plusem, bo nie zagłębia się w skomplikowane towarzyskie układy rozmaitych frakcji i klubów, nie daje się omamić magią gór. Minusem, bo pewnie tej magii ni8e rozumie, więc czy może zrozumieć bohaterkę? A może nie trzeba jej rozumieć, żeby pokazać ją z każdej strony, obejrzeć jak naukowiec pod lupą, dokonać w miarę obiektywnej analizy. Pokazać związki relacje, opinie z wielu stron – a jeśli o to chodzi, Kamińska wykonała gigantyczną, reporterską robotę. Przejrzała dokumenty, rozmawiała z rodziną, przyjaciółmi, znajomymi, mężczyznami, z którymi Wandę łączyły bliskie stosunki, współpracownikami. Także tymi, którzy o Wandzie wypowiadali się po raz pierwszy. I tymi, którzy do tej pory kryli się w cieniu. Co bardzo podoba mi się w tej książce to to, że Kamińska nie ucieka w masę zapewne zabawnych, ale rozmazujących obraz anegdot, że stara się być dokumentalistką. Obiektywną  w miarę możliwości , zaglądającą w każdy kąt, ale jednocześnie zachowującą dyskrecję w sprawach, które mogłyby budzić niezdrowa i niepotrzebną sensację.

Kamińska nie stara się Wandy Rutkiewicz wybielać, nadawać jej nadludzkich cech, umilać czytelnikowi, ugładzać. Tam gdzie Rutkiewicz jest niemiła, nieznośna, bezwzględna – taką ja Kamińska opisuje. Tak samo jak wtedy, kiedy Wanda jest czarująca i niezwykle atrakcyjna. Powstaje z tego obraz kobiety żyjącej własnym życiem, wolnej i niezdolnej poddać się więzom, chorobliwie wręcz dążącej do upatrzonego celu, nie przyjmującej myśli o porażce i mało, przynajmniej na zewnątrz, przejmującej się zdaniem innych. Kobiety zdystansowanej, która nie była w stanie czy nie mogła tworzyć bliskich więzi.

Książka Kamińskiej to także niezwykle interesujący obraz kobiety, która wdarła się nieproszona, niezachęcana, czasem wręcz zniechęcana, lekceważona i wyśmiewana w męskie środowisko. Nie dość, że męskie, to jeszcze takie, w którym uznaje się, że to sport dla „twardzieli”. Przykro się czyta o reakcjach i „podśmiechujkach” panów w związku z „kobiecym” himalaizmem. W pamięci mi utkwiła jedna anegdota, jak panowie mówili „a kto wam będzie plecaki nosił” kobietom, które chciały zdobywać szczyty. Rutkiewicz miała lekką obsesję kobiecego himalaizmu, prowadziła nawet akcję „miejsce kobiet jest na szczycie”. A swoimi osiągnięciami myślę ucierała niejednemu szowiniście.

Książka o pasji, namiętności, niekoniecznie do ludzi, poświęceniu i wolności. Świetny dokument.

Tytuł: Wanda. Opowieść o sile życia i śmierci. Historia Wandy Rutkiewicz

Autor: Anna Kamińska

Wydawnictwo Literackie

Zostaw komentarz :, , więcej...

Skandal XX wieku – Król Koki i celebrytka. Biografia Pablo Escobara

przez , 09.cze.2017, w biografia

Ona to gwiazda telewizji, modelka, celebry tka, bywalczyni salonów lubująca się w luksusie, kobieta niesamowicie inteligentna. On to jeden z najbogatszych ludzi świata i jednocześnie najpotężniejszy, najbardziej brutalny i bezwzględny kolumbijski baron narkotykowy. Połączyła ich płomienna miłość a następnie nienawiść, zakończona jej spektakularną ucieczką z Kolumbii do Stanów Zjednoczonych, gdzie została chronionym świadkiem i uczestnikiem wojny amerykańskich służb z narkobiznesem. Historia Virginii Vallejo i Pabla Escobara była najbardziej skandalizującym i płomiennym romansem XX wieku, a jego książkowa wersja, opisana przez samą bohaterkę tego dramatycznego „love story” podbiła czytelnicze rynki. Tym bardziej, że napisana jest fascynującym językiem – barwnym, pełnym namiętności, ekspresyjnym. Książka pełna jest gwałtownych zwrotów akcji, krwi, polityki, wielkich pieniędzy, niebezpieczeństwa, kryjówek, pościgów i tego wszystkiego, co składa się na prawdziwie wciągającą historię.

Kiedy czyta się „Kochając Pabla, nienawidząc Escobara” nie można przestać kręcić głową, że to wszystko prawda. A jednak – kolumbijska polityka, porwania, bezwzględna walka narkotykowych bossów z biznesem porywaczy i poszukujący sponsorów politycy. To zapach pieniędzy, setek tysięcy dolarów wydawanych na odzieżowe zakupy podczas jednego popołudnia, luksusu, dotyk szlachetnych tkanin, ale także prochu i krwi czy smrodu śmietniska, od którego zaczęła się społeczna kariera Escobara, nazywanego także „kolumbijskim Robin Hoodem” za jego olbrzymią działalność na rzecz biednych i potrzebujących. To niesamowite zderzenie kultur – dla nas ten, kto zajmuje się produkcją narkotyków, jest kimś złym. W Kolumbii, według relacji Vallejo, Escobar był uznawany za dobroczyńcę, dającego zatrudnienie i szansę na godne warunki życia biedakom.

Książka to obraz wzajemnej fascynacji, jaka w latach 80. ubiegłego wieku rodzi się pomiędzy atrakcyjną dziennikarką z wyższych sfer a bajecznie bogatym bandytą z nizin, aspirującym do salonów i klasy. Szaleńcza miłość (pomimo tego, że Pablo miał żonę i dzieci) zrobiła z tej dwójki nierozłączną parę, dając Vallejo dostęp do spotkań najbardziej potężnych ludzi Kolumbii i możliwość uczestniczenia w procesach tworzenia się rozmaitych sojuszy, ugrupowań i ruchów. Stopniowo, w miarę jak Escobar staje się ściganą zwierzyną i  coraz bardziej bezwzględnym bandytą, płomienna miłość maleje, znika, aby wreszcie zmienić się w nienawiść.  Virginia staje się ściganą zwierzyną aby wreszcie zakończyć karierę jako azylantka w USA.

Kilkuletni związek tych dwojga rozgrywał się w otoczeniu luksusowych apartamentów w najbardziej eleganckich hotelach całego świata, na sławnym ranchu Hacienda Nápoles oraz maleńkiej wyspie na Karaibach, będącej własnością Escobara. Książka daje też nam niesamowitą okazję poznania Escobara – Virginia miała napisać jego biografię (do czego ostatecznie nie doszło).

Rzeczywistość czasem jest lepsza niż ludzka wyobraźnia. Ta książka jest tego dowodem.

Tytuł: „kochając Pabla, nienawidząc Escobara”

Autor: Virginia Vallejo

Wydawnictwo Agora SA

Zostaw komentarz :, , , więcej...

Nasz film – Krystyna Cierniak – Morgenstern o życiu ze słynnym reżyserem

przez , 07.kwi.2017, w biografia

Są takie książki, które wywołują u mnie zmieszanie. Przez niedostatki warsztatu, miałkość akcji, czasem zgrzyt między oczekiwaniami a produktem, który dostaję. Rozumiem, że niektóre powstają tylko po to, żeby poprawić nastrój autora i pełna jestem wyrozumiałości dla tego typu aktów. Nawet jeżeli uważam, że niektóre pozycje powinny pozostać tylko i wyłącznie w szufladzie.

Podobne zmieszanie odczuwam czytając „Nasz film. Sceny z życia z Kubą. Wspomnienia” Krystyny Cierniak – Morgenstern. Spodziewałam się chyba biografii na miarę tej o Zbyszku Cybulskim Doroty Karaś albo o Pilchu Kubisiowskiej, dostałam garść anegdotek żony słynnego reżysera nawet nie o tymże reżyserze. Bo o Morgensternie w książce jest tu mało. To raczej nostalgiczne wspomnienia pani, która tęskni do czasów, kiedy była piękną, młodą dziewczyną, tańczącą do rana, zapraszaną przez bogatych przyjaciół i spędzającą czas w SPATiF-ie. Rozjeżdża mi się to, co trzymam w ręku z tym, co zapowiadano, czemu nie powinnam się chyba specjalnie dziwić, bo przecież sama pisałam zapowiedzi książek. Ale płakać mi się chce, bo przecież związek Krystyny i Janusza był spektakularny. Żyli razem 50 lat, on sobie nie wyobrażał życia bez niej, ona bez niego. Stanowili wzór, bywać u nich w czasach PRL wypadało, ona przecież była także interesującą osobowością i artystką a w książce jakoś się to rozmyło.

Brak mi tutaj przede wszystkim pomysłu. O czym ma być ta książka? Jaka jest jej myśl przewodnia? Jeżeli wspólne życie Morgensternów to zbyt to wszystko ucieka na boki, odpływa gdzieś w rejony opowieści o dokarmianiu bezdomnych zwierząt, opisów jakiś wycieczek, wizyt u kogoś, dziwnych posiłków, smutku na widok zmienionych miejsc, w których spędziło się młodość.  Bez ładu i składu, ani tematycznie, ani chronologicznie, bez myśli przewodniej, ani o nim, ani o niej, jakby ktoś poszczególne pomysły pozapisywał na pojedynczych karteczkach, wymieszał w pudełku a potem wyciągał losowo. Ratują sytuację opisy znajomych i przyjaciół, wśród których przecież było wiele sław – Romana Polańskiego np., Dygata, Cybulskiego, Konwickiego, Komedy i innych. Tak samo jak zabawne bywają sceny z życia PRL, np. wycieczka dziewcząt rosyjskim statkiem. To jednak nie jest historia wielkiej miłości, reżysera i jego muzy.

To, czego ja się spodziewałam, wspomniana już historia uczucia i związku objawia się w błyskach i  zwięzłych opisach. Rozumiem, że dla autorki to sprawa po pierwsze prywatna, po drugie pewnie bolesna ale brak mi głębi, nastroju, momentami to pisanie jest wręcz puściutkie, pisane z punktu widzenia trzpiotki.  A przecież głęboko wierzę, że kobieta, z którą jeden z moich ulubionych polskich ludzi filmu przeżył 50 lat, która tworzyła coś w rodzaju artystycznego salonu, sama artystka  – pusta ani trzpiotowata nie jest. Zabrakło tu czegoś, może silnej ręki redaktora, kto ująłby to wszystko w karby i nadał kierunek?  Ten, który widzę w jednym momencie w książce – kiedy pani Krystyna cytuje listy do siebie napisane przez męża. Tam, na tych paru stronach jest historia, której się spodziewałam w książce. Gdzie jest reszta?

Jeśli oczekujecie zabawnych historyjek o PRL, przemycaniu kawioru i wyłudzaniu wódki przez Himilsbacha – zapewne książka wam się spodoba. Ja mam potężny niedosyt.

Tytuł: „Nasz film. Sceny z życia z Kubą”

Autor: Krystyna Cierniak – Morgenstern

Wydawnictwo Literackie

Zostaw komentarz :, , więcej...

Dzisiaj rozmawiamy o Pani – żony sławnych mężów

przez , 22.mar.2017, w biografia

Za każdym sławnym mężczyzną stoi kobieta. Może nie do końca nieznana, co udowadniają bohaterki książki, ale taka, która jest w cieniu, nawet jeśli realizuje własne marzenia. Agnieszka Nabrdalik znalazła siedem kobiet, które opowiedziały o swoim życiu z mężami, bez nich lub…pomimo nich.

Bohaterkami książki są Monika Gawlińska, Alicja Kapuścińska, Wacława Myśliwska, Karolina Niedenthal, Jolanta Pawlik, Anna Religa i Wiesława Starska. Dbają o interesy mężów, znoszą ich nieobecność a przede wszystkim – pozwalają im na zawody, które są miłością ich życia. Gdy czyta się te wywiady ma się wrażenie trochę smutku, a trochę podziwu. Bo kobiety te świadomie usuwają się w cień,  tworzą domy, podporządkowują swoje życie życiu tego sławnego. Chociaż nie do końca tworzą tylko domowe ognisko i pieką babki. Alicja Kapuścińska odniosła sukcesy w pediatrii, tworząc rewolucyjną teorię leczenia celiakii, Jolanta Pawlik wydaje swoje płyty, cieszące się uznaniem krytyków, Wiesława Starska to znana i ceniona kostiumografka. Jak wiele by jednak w życiu nie osiągnęły i jak bardzo by nie były spełnione widać w tej książce, że nie przywykły mówić o sobie. Autorka często wyciąga z nich zwierzenia (chociaż nie spodziewajcie się skandali rodem z Pudelka), zwłaszcza te dotyczące osamotnienia. Bo mąż pracuje, wyjeżdża, nie ma go. Jedne to znoszą, inne, tak jak Karolina Niedenthal w strategicznym nawet dziejowym momencie stają okoniem i kategorycznie życzą sobie rodzinnego wyjazdu na saksy. Jedne bywają zazdrosne, tak jak Monika Gawlińska, mająca świadomość otaczających rockandrollowca gruppies, innym wystarcza, że mąż dzwoni codziennie z końca świata, pyta o radę. Nie oczekują codziennych wyrazów miłości, ale mają jej nieustającą świadomość.

Oczywiście nie dało się w książce uniknąć rozmowy o sławnych mężach – Agnieszka Nabrdalik raczej odczarowuje te rozmowy, stopniowo zmienia w nich punt nacisku, z „on” na „ty”. Czy da się to rozpleść i oddzielić? Chyba nie bardzo, jak to bywa w parach, które spędziły ze sobą wiele lat i stworzyły swoistą dwuorganizmową symbiozę.

To ciekawe rozmowy, bynajmniej nie o tęsknocie, samotności i czekaniu. Ich bohaterki to silne osobowości i niesamowicie silne kobiety. Zresztą – czy mogą być inne żyjąc z geniuszami, artystami, odkrywcami?

Tytuł: „Dzisiaj rozmawiamy o Pani”

Autor: Agnieszka Nabrdalik

Wydawnictwo Literackie

Zostaw komentarz :, , , , , , , , , , , , więcej...

Anna Seniuk. Nietypowa baba jestem

przez , 04.sty.2017, w biografia

Uważana za osobę niezwykle ciepłą i domową. Taką miłą „panią Anię”. W rzeczywistości introwertyczna, lubiąca samotność, do bólu unikająca rozmawiania o sobie, nieustannie niepewna własnej wartości. Tę rezerwę Anny Seniuk próbowała przełamać jej własna córka. W efekcie powstał wywiad – rzeka „Anna Seniuk. Nietypowa baba jestem”.

Dziwnie się czyta tę książkę, zwłaszcza mając w pamięci wspomniany już „ciepły” wizerunek Anny Seniuk. Córka, Magdalena Małecka wydziera nieomal siłą z matki wspomnienia, opinie, historie. Często poniekąd wbrew woli matki. Gdy Anna Seniuk zasłania się lukami w pamięci, jej córka grzebie w archiwach i Internecie, odnajdując odpowiednie historie i właściwych ludzi, konfrontując to z dyskrecja aktorki. I to właściwie kwintesencja tego, czym jest Anna Seniuk. Bo z książki wyłania się obraz co prawda świetnej profesjonalistki, ale także osoby stawiającej opór życiu. Stawiającej opór sławie i popularności, takiej, która nie chce czerpać z niej profitów, ale jednocześnie stawiającej opór własnemu przeznaczeniu. Bo Anna Seniuk robiła bardzo dużo, żeby sławy nie osiągnąć. Odrzucała role, które zdarzają się na sto lat, na rozmaite spektakle nie czuła się gotowa, poddając się woli tych, którzy wiedzieli lepiej. Aż dziw, że przy wszystkich swoich zabiegach Anna Seniuk osiągnęła tyle, ile osiągnęła.

Aktorka została przez przypadek, bo składała papiery jednocześnie do PWST i na ukochana historię sztuki. na którą się nie dostała, więc cóż, zostało aktorstwo… Mądra i śliczna dziewczyna, potwornie niepewna siebie przez przedziwne metody wychowawcze swojej matki. Uparta jak osioł w dążeniu do ideału podczas pracy przy roli, najczęściej przerażona tym, co jej się przytrafia i w całym tym przerażeniu doskonale wywiązująca się ze swoich zadań. Seniuk niepewna i lękliwa, a jednocześnie ryzykująca życiem podczas żeglarskich wypraw czy jako pierwsza polska aktorka, która pokazała goły biust na ekranie.

„Nietypowa baba jestem” to rozmowa oczywiście o teatrze i filmie, zwłaszcza w warunkach PRL, gdzie siermiężność rzeczywistości przełamywali doskonali fachowcy i osobowości, nie tylko jeżeli chodzi o aktorów, ale także scenarzystów, garderobiane czy personel techniczny. Ale to także osobista rozmowa matki z córką o osobistych wyborach, małżeństwie, samotności, tak lubianej przez Annę Seniuk, czy trudnej walce z choroba nowotworową. Przy czym jasne dla mnie jest, że tylko osoba rozmówczyni i wiedza Magdaleny Małeckiej na temat matki, zarówno faktów jak i sposobów reakcji pozwoliła na powstanie tej książki.

To zupełnie inny obraz Anny Seniuk niż ten, do którego przywykłam. I jednocześnie bardzo ludzki i  szczery.

Magdalena Małecka – altowiolistka, pisarka, manager muzyczny. Założycielka zespołu Opium String Quartet, wyróżnionego m. in. Fryderykiem 2014 w kategorii „Muzyka Współczesna”. Wykonuje przede wszystkim muzykę klasyczna i najnowszą, a także muzykę dawna na instrumencie z epoki.

Tytuł: „Anna Seniuk. Nietypowa baba jestem”

Autorka: Anna Seniuk, Magdalena Małecka – Wippich

Wydawnictwo Znak

Zostaw komentarz :, , , , więcej...

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...