poezja

Feministyczny głos młodego pokolenia – Mleko i miód, Rupi Kaur

przez , 06.mar.2017, w poezja

Trudno o lepszy moment na wydanie w Polsce poezji Rupi Kaur niż marzec 2017. Miesiąc, w którym ruchy feministyczne i te, które Bronia praw kobiet organizują wielkie manifestacje, kiedy czołowi politycy mówią, że kobiety muszą zarabiać mniej, bo są słabsze, mniejsze i głupsze. Kiedy przetaczają się medialne burze o spotach reklamowych, w których kobieta z plamą krwi na kostiumie wychodzi z basenu i gdzie matkom karze się karmić w toalecie. Mamy prawdziwy publiczny sztorm poświęcony kobiecej cielesności i jej odbiorowi w sferze publicznej. Rupi Kaur, która o tej cielesności pisze, idealnie wpisuje się w nurt odrodzonego – czy też odradzającego się polskiego feminizmu.

O Rupi stało się głośno, kiedy w marcu 2015 roku dziewczyna na Instagranmie dodała swoje zdjęcie. Leży na nim na boku na niepościelonym łóżku, odwrócona tyłem do widza. Jest ubrana w dres a w kroku i na prześcieradle widnieją plamy krwi. Serwis szybko usunął zdjęcie za naruszenie przepisów. Rupi dodała je po raz kolejny, z tą sama reakcją. Wtedy artystka opublikowała je na Facebooku z komentarzem „seksualizacja kobiet jest w porządku, kobiety z miesiączką nie”. Rozpętała się burza, post zebrał ponad 75 tysięcy polubień i niemal tyle samo udostępnień. O Rupi stało się głośno, także za sprawą wywiadów w najbardziej poczytnych światowych gazetach. I w ten sposób 25-latka z Pendżabu stała się głosem młodego pokolenia. Tych kobiet, które oburzają się, że dopuszczalne sa krwawe wojenne zdjęcia, a plama miesięcznej krwi wciąż stanowi tabu. Tych kobiet, które mają dość mówienia, jak mają wyglądać i ja postępować, żeby się podobać i żeby być akceptowanymi. Te kobiety oswajają swoją cielesność, swoją kobiecość, żądają poszanowania swoich wyborów.

Tomik „Mleko i miód” zawiera wiersze bardzo osobiste i bardzo przejmujące. Zresztą wiersze to za duzo powiedziane – czasem są to tylko dwie linijki, w których Rupi celnie i wstrząsająco opisuje swoje wrażenia, doznania, refleksje. Tomik podzielony jest na cztery części oddające ważne elementy życia i relacji z drugą osobą: cierpienie, zrywanie, kochanie, gojenie. Najbardziej przejmująca jest część pierwsza, pełna brutalności i odnosząca się głównie do rozmaitych form przemocy seksualnej, fizycznej i werbalnej. Rupi Kaur porusza temat relacji nie tylko z partnerem, ale także rodzicami. To kontakty z nimi są tym, co kształtuje osobę, co daje jej siłę lub czyni ja bezbronną.

Ale seksualność i sensualność to nie jedyne tematy wierszy Rupi. Autorka pisze o marzeniach, celach, pragnieniach, aspiracjach. Tego, jak w nas powstają, jak je tłumimy i jak cenne jest, że za nimi podążamy.

„Mleko i miód” to książka, którą każda kobieta powinna mieć na swoim biurku, w swojej torebce. I którą powinien przeczytać każdy mężczyzna, żeby – nawet jeśli  tylko odrobinę – zrozumieć, czym jesteśmy i kim chcemy być.

Tytuł: „Mleko i miód”

Autor: Rupi Kaur

Wydawnictwo Otwarte

 

 

 

Zostaw komentarz :, , więcej...

Pustelnica z Amherst – Wiersze wybrane Emily Dickinson

przez , 15.lut.2017, w poezja

Wielka tajemnica. Nie wiemy, jak wyglądała, bo światu pozostał po niej jeden dagerotyp. Nieustannie źródło domysłów historyków i biografów, posądzana o niekoniecznie siostrzaną miłość do brata czy też skłonności lesbijskie. Nazywana „Samotnicą z Amherst” Emily Dickinson to jedna z najwybitniejszych poetek amerykańskich.

Przed śmiercią niedoceniana i niezrozumiana, być może też dlatego, że w patologiczny wręcz sposób unikała kontaktu z ludźmi, rozmawiając z nimi ze swojej sypialni na piętrze rodzinnego domu. Gdy żyła, światło dzienne ujrzało zaledwie kilka jej wierszy. Dopiero po śmierci Emily jej siostra w pokoju poetki odkryła kufer, a w nim ponad 1700 utworów. Jednak styl Emily, nowatorskie podejście zarówno do tematu, jak i języka czy formy nie spotkało się ze zrozumieniem. Spadkobiercy jej spuścizny, szykując wiersze do publikacji, poddali je bezlitosnemu retuszowi – oryginalne epitety zastąpiono utartymi określeniami, wygładzono szorstkie wersy, DOPASOWANO  wiersze do obowiązującej interpunkcji i zasad pisowni. Dopiero w wiele lat później, w 1955 roku świat doczekał się kompletnego wydania wierszy Dickinson w ich oryginalnej postaci. Wtedy też okazało się, że Emily, nieśmiała Emily, domatorka Emily, która miała kłopoty ze spojrzeniem komuś w oczy to nowatorka, pracująca z językiem jak rzeźbiarz z gliną, nadająca mu nowe kształty i nowe znaczenia.

Wiersze Emily Dickinson poddawano niezliczonym interpretacjom, podobnie jak jej życie. Co pewne, uderza w tych utworach wiedza o sobie i własnej świadomości. Wyrzekając się kontaktów ze światem zewnętrznym Emily była w stanie skupić się na rzeczach, które uznała za ważne. Unikając doświadczania jednocześnie była w stanie precyzyjnie określić, co w tym doświadczaniu jest istotne.

Emily Dickinson to obserwator paradoksów, filozofka, rewolucjonistka i burzycielka. Te dwa ostatnie epitety odnoszą się zarówno do jej traktowania formalnych struktur poezji jak i pracy nad językiem. Na szczęście w wersji wydawnictwa Znak mamy także oryginalne wersje językowe, co pozwala nam ocenić to buntownicze i nowatorskie podejście. Także pozwala nam ocenić nakład pracy – wiersze Emily Dickinson to nie efekt nonszalanckiego machania piórem. To owoc przemyśleń i solidnej pracy nad materiałem, jakim jest słowo. Widzimy to także w wersji polskiej, bowiem autorem tłumaczenia jest Stanisław Barańczak, jak nikt potrafiący oddać istotę poezji Dickinson. Jego autorstwa jest także obszerny wstęp o poetce i jej twórczości, który pozwala nam lepiej poznać samą Emily i pokazuje – choć nie narzuca – rozmaite kierunki interpretacyjne wierszy.

Tytuł: Wiersze wybrane

Autor: Emily Dickinson

Wydawnictwo Znak

Zostaw komentarz :, , więcej...

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...