Tag: Andrzej Sapkowski

Geralt wraca. Szpony i kły

przez , 04.gru.2017, w Fantastyka

Czy fan fiction musi być zła? Gorsza od pierwowzoru? Zdecydowanie nie. A dużo czytałam książek utrzymanych „w klimacie” czy kontynuujących wątki urwane przez autora. Celowo czy też z powodu tego, co prędzej czy później nas dopadnie. Bywały to książki średnie i bywały bardzo dobre, dlatego na zapowiedź „Szponów i kłów” zareagowałam najzwyczajniej w świecie ciekawością. Takim radosnym oczekiwaniem, chociaż już zdążyły się pojawić gdzieś w głębinach blogosfery opinie, że „za fan fiction to nie, podziękujemy”. I wiecie co, ci wszyscy, co podziękowali? Żałujcie. Bo opowiadania w „Szponach i kłach” są dobre, a nawet bardzo dobre. I te – a są i takie – co wchodzą w świat wykreowany przez Sapkowskiego jak nóż w masełko i genialnie naśladują styl i te, co tworzą zupełnie inną jakość. Mają inny sposób narracji, inne tempo, inny charakter i klimat.

Umówmy się – przez te trzydzieści lat Geralt stał się ikoną polskiej literatury popularnej, wykraczając zdecydowanie poza kręgi miłośników fantastyki. Dogonić mistrza czy też mu dorównać to zadanie niewdzięczne, a jednak na łamach „Nowej Fantastyki” zorganizowano konkurs na opowiadanie osadzone w świecie Wiedźmina. Bardziej chodziło o podkreślenie roli, jaką Wiedźmin wywarł na polską literaturę niż hołd dla AS-a, chociaż przedsięwzięcie odbyło się za jego zgodą i z jego błogosławieństwem.

Jury ostatecznie oceniło 150 prac. 11 najlepszych znalazło się w książce. I powiem wam, że są tutaj prawdziwe perełki.

W przedmowie do książki Marcin Zwierzchowski podkreśla, że miarą wielkości twórcy jest to, jak bardzo jego bohater, jego świat zakorzenił się w kulturze. Przykłady? Myszka Miki, Supermen, Rycerze Jedi, Mistrz Yoda, Batman. A teraz pokażcie taką postać rodzimej proweniencji. Proszę, Biały Wilk. Powieści, książki, komiksy, gry, filmy (choć o tych dotychczasowych może lepiej byłoby zapomnieć, ale też skala oburzenia widzów po ekranizacji „Wiedźmina” może pokazywać, jak bardzo się do tej postaci przywiązaliśmy). Jednak sam Geralt w tomiku pojawia się stosunkowo rzadko. Autorzy skupiają się na innych postaciach – Jaskrze, Koral, Triss Merigold, kumplach wiedźminach. Ale nie zabrakło bardzo dobrej puenty „życia” Geralta, opowiadania nawiązującego do tego pierwszego, od którego się zaczęło. Te same wydarzenia a jednak inne, opisane innym językiem, innym stylem. Gorsze? Absolutnie nie.

Jedne z tych opowiadań – np. Piotra Jedlińskiego, które konkurs wygrało – tak udatnie naśladują styl oryginału, że tylko podpis świadczy o tym, że napisał je kto inny. Inne się tylko światem Geralta inspirują. Żadne nie jest wtórne, za to wszystkie pokazują talent autorów (jednym z nich zresztą jest inny uznany autor fantastyki, Andrzej W. Sawicki, który występując pod pseudonimem przechytrzył jurorów). Pytanie, czy któremuś z nich uda się zastąpić Sapkowskiego? Pozostawiam je otwarte, odpowiedzcie na nie sami.

Tytuł: „Szpony i kły. Opowieści z wiedźmińskiego świata”

Wydawnictwo Supernowa

 

Zostaw komentarz :, , więcej...

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...