Tag: Coco Chanel

Historia najsłynniejszych perfum świata

przez , 12.lip.2016, w Reportaż

Czy perfumy mogą mieć swoją biografię? Czemu nie? Zwłaszcza jeśli są to Chanel no 5, najsłynniejsze perfumy świata. Za opisanie ich historii wzięła się Tilar J. Mazzeo, autorka znana ze swoich „biografii rzeczy”, mająca na swoim koncie między innymi historię słynnego szampana Veuve Clicquot czy paryskiego hotelu Ritz.

Mazzeo_Chanel-no5_popr3_500pcx

Biografii Coco Chanel namnożyło się ostatnio jak mrówek i oczywiście w wielu z nich wspomina się o perfumach – trudno, gdyby o nich nie wspominać, bo to one stanowią podłoże marki. Choć, jak dowiemy się z książki Mazzeo, akurat kontrolę nad tworzeniem swoich perfum słynna projektantka oddała komuś innemu Faktem tez jest, że to właśnie Chanel no 5 tkwiły u podłoża wielkiego skandalu, w jaki Chanel była zamieszana w czasie II wojny światowej. W skrócie mówiąc – Chanel chciała wykorzystać fakt, że właścicielami firmy produkującej perfumy byli Żydzi i przy pomocy swoich nazistowskich przyjaciół próbowała odzyskać kontrolę nad produkcją i dystrybucją perfum. Oczywiście, „Sekretne życie…” również wspomina fakty z życia Gabrielle ale tylko o tyle, o ile jest to ważne z punktu widzenia jej idei zapachu oraz tworzenia samego zapachu.

Opisywać tego, w jaki sposób powstały najsłynniejsze perfumy świata nie będę, od tego jest książka – warto jednak wspomnieć, że powstanie perfum, tak jak każdego innego wynalazku związane było z prawdziwą aferą i szpiegostwem przemysłowym. A wszystko dlatego, że Chanel no 5 była prawdziwym pionierem wśród zapachów, wykorzystując na niespotykaną wcześniej skalę świeżo odkryte aldehydy.  Mazzeo opisuje poszukiwanie najcenniejszego oryginalnego surowca (kwiatów jaśminu spod Grasse) i człowieka, który był w stanie zrealizować wizję Gabrielle ( a był nim Ernest Beaux), potem odpowiedniego zakładu produkcyjnego, umowę zawartą z rodziną Wertheimerów, która miała się zająć dystrybucją i kosmetyczną częścią tego, co znane jest pod marką Chanel. Autorka opisuje także bardzo specyficzna kampanię marketingową perfum i rozwiewa różne mity na temat zapachu.

Historia Chanel no 5 to historia marzeń i konsekwencji w ich realizacji a także bezlitosnej walki o pieniądze. Bo nie ukrywajmy – Chanel no 5 to oczywiście legenda i symbol, ale za tą legendą i symbolem kryją się ogromne pieniądze. Były i takie czasy, kiedy buteleczka zapachu była więcej warta niż jej waga w złocie. To dzięki temu zapachowi Chanel mogła spokojnie egzystować w pokojach luksusowego hotelu Ritz, to być może dzięki zręcznemu chwytowi z perfumami w roli głównej po wyzwoleniu Francji nie spotkały jej poważniejsze konsekwencje bliskich kontaktów z Niemcami, to dzięki zapachowi projektantka dożyła końca swoich dni w luksusie, z rodziną Wertheimerów płacącą jej rachunki.  To także książka o narodzinach przedmiotu kultu, ikony popkultury, tej, którą portretował Warhol i z którą fotografowała się Marylin Monroe (jak wygląda prawda o obu tych sytuacjach – można dowiedzieć się w książce).

Tytuł: „Sekretne życie Chanel no. 5. Pierwsza biografia najsłynniejszych perfum świata”

Autor: Tilar J. Mazzeo

Wydawnictwo Znak

Zostaw komentarz :, , więcej...

Dama z czerwoną szminką

przez , 04.sty.2016, w Powieść historyczna

Okrutnie się zapuściłam z pisaniem, ale wiecie – święta, ciastki, ryba, pierogi, ciastki, łóżko, łóżko….dużo czytania, za to komputer ograniczony do minimum :-) I dobrze, czasem trzeba odpocząć od technologii.

Nowy rok zaczynam od książki o bardzo niezwykłej kobiecie. Takiej, która zawsze szła pod prąd, nie patrząc, jak ją oceniają inni, a oceniali bardzo różnie. Była zdeterminowana, często bezwzględna, ale spełniała swoje marzenia i jest jedną z najbardziej znanych kobiet na świecie. Zgadniecie, o kogo chodzi? O Gabrielle Chanel, zwaną Coco.

 

chanelJak już zapewne parę razy tu pisałam przy różnych okazjach, nie jestem fashion victim ani fanką metek. Nie mam ani pół rzeczy z logo Chanel, ani nawet szminki w tradycyjnym czerwonym kolorze. A jednak lubię czytać o tej kobiecie, bo książek o niej przeczytałam już sporo. Im więcej czytam, tym bardziej ją podziwiam – za charakter i wytrwałość, za konsekwencję i niezłomność. A tym razem dodatkowym atutem biografii, dosyć obszernej, bo liczącej sobie niemal 600 stron jest mój ulubiony autor fabularyzowanych biografii i powieści historycznych, C.W. Gortner.

Jak napisał sam autor, „Mademoiselle Chanel”, jak żadna inna jego książka, jest wyrazem miłości, bo w Coco Gortner zakochał się już jako nastolatek, zafascynowany modą. Fascynacja przerodziła się w zawód, choć niedostatek talentu (nie jestem złośliwa, Gortner wprost to przyznaje) nie pozwolił mu zostać projektantem. Przez wiele lat jednak pisarz zajmował się koordynowaniem pokazów mody, jej marketingiem i reklamą. Po tym, jak porzucił już ten zawód i zajął się zawodowo pisaniem, marzenie się spełniło w nieco inny sposób. Gortner napisał książkę o Coco…

„Mademoiselle Chanel” w typowy dla Gortnera sposób, bazując na faktach i dokumentach wypełnia luki między suchymi zapisami i dokumentami. Autor pokazuje nam kobietę z krwi i kości, jej motywację, reakcje, priorytety. Chanel z jego książki to kobieta, która kochała i traciła osoby, które kochała, a stratę ukrywała za bezwzględnością, często okrucieństwem wobec pracowników, nawet przyjaciół. Jej pragnieniem było coś osiągnąć – przy czym niekoniecznie chodziło o sukces finansowy – i być wolną. To pragnienie wolności widać też było w jej projektach, pozbawionych gorsetów, fiszbin, krojonych z miękkich, wygodnych tkanin.

Oczywiście osoby spragnione osobistych, prywatnych smaczków, znajdą ich w książce dużo. Lesbijski wątek, kochankowie z wyższych sfer, wreszcie epizod kolaboracyjny z czasów II wojny światowej, do dzisiaj budzący duże emocje wśród biografów i wielbicieli Coco. I tak jak zazwyczaj w swoich książkach Gortner stara się znaleźć drugie dno, usprawiedliwienie, okoliczności łagodzące.

Ciekawa książka, nie tylko dla wielbicieli mody.

Tytuł: „Mademoiselle Chanel”

Autor: C.W. Gortner

Wydawnictwo Między słowami

Zostaw komentarz :, , więcej...

Za drzwiami Hotelu Ritz

przez , 03.paź.2015, w Reportaż

Hotel Ritz. Z czym się wam kojarzy?Nie mówię tutaj o gimbazie, dla której to miejsce jest absolutnie pozbawioną znaczenia nazwą. No, może coś im się mętnie ochapia, że jak ktoś ma kasę i coś jest luksusowe, to gdzieś w tle ta nazwa ”Ritz”  się przewija. Ale bez powiązań, coś jak „boście chłopa dawno nie miały” bez powiązania ze świetną rolą Stuhra w „Seksmisji”. Znaczenie się rozmyło, może też dlatego, że Ritzów teraz na świecie zatrzęsienie, a jak jakiś hotelarz chce pokazać, że jego przybytek jest tip-top i dla wyższych sfer, to go nazywa „Ritz”. A Hotel Ritz jest tylko jeden. To ten paryski, przy Plac Vendôme numer 15. To nie tylko najbardziej luksusowy hotel – to miejsce, w którym, przy kieliszku szampana – omawiano i kształtowano światową politykę, w którym swoje pokoje mieli najwięksi artyści, politycy, milionerzy, ale i najsłynniejsze kurtyzany. Szczególną rolę Ritz odegrał w czasach II wojny światowej, choć dziś o tym, co się w nim działo, mówi się niechętnie, a dla Francuzów, bardzo wrażliwych na kwestie swoich poczynań w tamtych czasach to wciąż kwestia tabu. Jednak Tilar J. Mazzeo, choć kilkakrotnie ją ostrzegano, by nie grzebała w historii Ritza ( a może właśnie dlatego) postanowiła uchylić nieco rąbka tajemnicy i rozjaśnić mrok dookoła francuskiego ruchu oporu, kolaboracji i polityki, która leży – tak, tak – u podwalin dzisiejszych światowych konfliktów.

ritzTilar J. Mazzeo zainteresowała się historią Ritza, gdy przeglądała materiały dotyczące działalności Coco Chanel (tak tak, ta słynna projektantka mody miała swoją rolę w czasie wojny. Nawet dosyć spektakularną). W korespondencji wywiadowczej nieustannie natykała się na nazwę „Ritz” i nazwiska jego gości. Wysokich rangą oficerów niemieckich i przedstawicieli państw osi, bogaczy z Francji i Ameryki, artystycznych sław. Wielu było szpiegami, często nawet działającymi dla kilku stron. To prawdziwie fascynująca pajęczyna i wcale się nie dziwię, że autorka postanowiła bliżej się jej przyjrzeć. Szczególnie zafascynowało ją to, jak rozmowy prowadzone przy szampanie i koktajlach, w okazałych apartamentach wpływały na losy świata, nie mówiąc już o życiu tych, którzy je prowadzili.

Miejsce, w którym „robiono” wielką politykę, czyli Hotel Ritz, w czasie II wojny światowej i okupacji Paryża zachował swój luksusowy charakter, Głównie dzięki temu, że jego właściciele i przedstawiciele kadry kierowniczej byli Szwajcarami, a więc przedstawicielami kraju zachowującego neutralność. Gdy po exodusie Paryżan po wkroczeniu do Francji wojsk III Rzeszy Marie-Louise Ritz zapytała o radę Georgesa Mandela, przedstawiciela rządu francuskiego o radę, ten ostrzegł ją, że jeżeli opuści hotel, budynek zostanie zarekwirowany i kobieta nigdy go nie odzyska. Trzymanie otwartych drzwi i przyjmowanie gości, także ze strony niemieckiej, mogło zapewnić nie tylko dalsze istnienie Ritza ale i (względne) bezpieczeństwo  jego załogi. Tym bardziej, że przybywający do Paryża Niemcy chcieli pławić się w luksusie i delektować tym, co najlepsze miała do zaoferowania stolica Francji.

Na kartkach książki spotkamy wiele słynnych postaci, wiele też z nich w niecodziennych rolach. Marcel Proust, Ernest Hemingway, Jean Cocteau, Coco Chanel, Marlene Dietrich, Herman Göring – to tylko niektórzy ze sławnych gości. Wielu z nich było członkami ruchu oporu, francuskiego i niemieckiego (to w Ritzu omawiano m. in. szczegóły zamachu na Hitlera i spisku Canarisa), wielu z nich było pochodzenia żydowskiego. Z jednej strony niemieccy oficerowie popijali tutaj szampana, z drugiej, w przemyślnie skonstruowanych schowkach schronienie znajdowali Żydzi. W Riztu, mimo ograniczonej przestrzeni, w skoncentrowanej formie działo się to, co działo się w całej Europie. Agent poganiał agentem, nikt też nie był postacią o jednoznacznie określonej roli.

To fascynująca książka. Tym bardziej, że opisuje fakty, fakty, fakty. A fakty są czasem bardziej fantastyczne niż scenariusz filmu o Jamesie Bondzie…

Tytuł: Hotel Ritz. Życie, śmierć i zdrada w Paryżu”

Autor: Tilar J. Mazzeo

Wydawnictwo Znak

Zostaw komentarz :, , , , , , , więcej...

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...