Tag: Dom Wydawniczy Rebis

Jak Polska została Ostatnią Twierdzą – Orzeł Biały 2, Marcin Sergiusz Przybyłek

przez , 05.paź.2017, w Fantastyka

Czas na ważne pytanie. Czy ja, humanistka, mogę się świetnie bawić czytając książkę będącą totalną napierdalanką, zawierającą na dodatek sporą dozę humoru, jakby tu…co najmniej rubasznego? Krótko a treściwie – mogę. I to do łez. Pod warunkiem, że chodzi o „Orła Białego”.

Ci, którzy śledzą tego bloga zapewne pamiętają wpis poświęcony pierwszej części – w skrócie chodzi o to, że w świecie odkryto lekarstwo na nieśmiertelność. Wszędzie na świecie go zażyto, z wyjątkiem Polski, gdzie przeszkody okazały się nie do przeskoczenia. A czy wszyscy, a czy refundowane, a czy zgodne z religią…W efekcie, kiedy N-Gen zaczął powodować skutki uboczne w postaci przekształcania ludzi w krwiożercze, zielonoskóre bestie ze znikomą inteligencją, Polska okazała się prawdziwym Mesjaszem narodów i ostatnią Twierdzą. Przy okazji wyczyściło nam elity polityczne i pozbawiło Polskę kleru, bowiem przedstawiciele jednego i drugiego nielegalnie N-Gen jednak przyjęli. Tylko że teraz Polska musi stawić czoła oblegającym ją z każdej strony siłom. W części pierwszej byli to orkowie niemieccy, a tym razem batalion udaje się z misją na wschód. Bowiem Rosja ma misję niesienia Polsce kultury…

Wiele postapokaliptycznych powieści już czytałam, także tych dotyczących naszego kraju, jednak żadna mnie tak nie ubawiła. I to chyba jest główną siłą tej książki, tak pierwszej, jak i drugiej części. Poczucie humoru, ironia i sarkazm, mocno oparte na obserwacji rzeczywistości i zdecydowanie się do niej odnoszące. Przy czym nie tylko chodzi mi o historię najnowszą, choć też, ale i celne obserwacje socjologiczne.  Wieczne wojenki polsko-polskie, machanie szabelką, kozakowanie, machanie przyrodzeniami (w książce niekoniecznie metaforyczne), kombinowanie, oszustwa i podkładanie świnek. A przy tym troszkę albo i dużo szczerego poświęcenia, zwykłej życzliwości, przyjaźni i troski. Przybyłek bezlitośnie szydzi z wszelkiego zadęcia czy to na gruncie narodowym czy religijnym – wymarsz wojsk odbywa się przy wtórze marszu z „Gwiezdnych wojen”, religijne objawienie składa się ze zbitek typu „dupa sraka”, a namaszczenia dokonuje się przez wbicie kości w…no, tam, gdzie plecy tracą swą szlachetna nazwę. Wulgarnie jest, a jakże, przekleństwa sypią się obficie, ale wszystko to sprawia wrażenie przywracania odpowiednich proporcji rzeczywistości. Bo dla mnie „Orzeł Biały” to świetne lekarstwo na otaczającą nas rzeczywistość.

W porównaniu z częścią pierwszą „Dwójka” zdecydowanie się rozkręca, akcja wiruje jak w karuzeli, skojarzenie goni skojarzenie i wszystko przestaje być oczywiste i czarno-białe. Mamy aluzje do popkultury i mediów, telewizyjnej rozrywki, ksenofobii i rasizmu, ale podział na dobrych naszych, czyli ludzi i „onych złych”, czyli orki, nie jest już tak oczywisty. Więcej tutaj jest też nawiązań do popkultury – komiksów, filmów, książek i gier, od uzbrojenia czy pseudonimów bohaterów począwszy, na typowych orkowych rozrywkach skończywszy (oglądanie własnej wersji „Tańca z gwiazdami” czy „Master chefa”). Mamy też tu i całą masę superbohaterów, a nawet Godzillę i konia z rzędem temu, kto te wszystkie tropy rozszyfruje po pierwszej lekturze. Słowem – stylizowana na przaśną, groteskowa i ironiczna rozrywka inteligentna.

I na koniec moja osobista uwaga. Jak już wspominałam przy części pierwszej, „Orzeł Biały” mocno angażuje ruch fanów. Każdy, kto tylko miał ochotę, mógł zgłaszać akces do znalezienia się na kartach powieści i wymyślenia zrębów swojej postaci. Zrobiło się z tego kilkaset postaci, a niektórzy obrabiają już drugą część. Każdy miał swoje oczekiwania i wymagania, a autor nie dość, że uwzględnił sporo z nich, to jeszcze stworzył z tego spójną całość. Tworząc przy okazji, poza światem fikcyjnym, więzi między realnymi postaciami i silny fanklub.

A, no tak. Ja też znalazłam się w książce ;-)

Tytuł: „Orzeł Biały 2”

Autor: Marcin Sergiusz Przybyłek

Dom Wydawniczy Rebis

 

Zostaw komentarz :, , , więcej...

Bestseller Deborah Moggach – Tulipanowa gorączka

przez , 14.wrz.2017, w Powieść historyczna, Romans

Namiętność, intryga, oszustwo, a w tle XVII-wieczny Amsterdam i coś, co jak zaraza opanowało umysły jego mieszkańców – tulipany. To prawdziwa gorączka, którą udało się zawrzeć Deborah Moggach. A „Tulipanowa gorączka” nie tylko zawładnęła umysłami czytelników, ale i okazała się inspiracją. Na ekran przeniósł ja Justin Chadwick ( reżyser m.in. filmów „Kochanice króla” i „Mandela: Droga do wolności”). Autorem scenariusza jest sam Tom Stoppard, a wśród obsady znaleźli się Alicia Vikander, Christoph Waltz i Judi Dench.

To niezwykła historia uczucia, które połączyło młodą żonę zamożnego holenderskiego kupca i zdolnego malarza. Wszystko zaczęło się niewinnie – kupiec Cornelis chce, idąc w ślady wielu holenderskich bogaczy, zamówić portret rodzinny. Cornelius kocha sztukę i piękne rzeczy, kocha także swoja piękną, młodą żonę. Jest w stanie przychylić jej nieba i żałuje tylko, że w ich małżeństwie brakuje potomka.

Malarzem zaangażowanym przez Cornelisa jest młody i zdolny Jan van Loos. Malarz nie może skarżyć się na brak powodzenia u kobiet,  jednak traktuje je instrumentalnie. Nieoczekiwanie dla siebie zakochuje się w młodziutkiej kupcowej. A ona, wbrew rozsądkowi odwzajemnia szalone uczucie.  Zbieg okoliczności sprawia, że ich romans może wyjść na jaw. Para tworzy iście szatański plan, który zagwarantuje, że Cornelis nie będzie ich szukał. Potrzebują tylko pieniędzy…

Bardzo cenię Deborah Moggach za niewymuszony, lekki styl i umiejętność pisania o uczuciach bez popadania w ckliwość i przesadę. W „Tulipanowej gorączce” autorka daje nam wszystko, czego potrzeba do wyciskacza łez – piękną, młodziutką kobietę zamkniętą w domu, służącą marzącą o lepszym życiu, romantycznego artystę i poważnego, bogatego starca, którzy marzy o rodzinie (i wielki plus – tu nie ma „złych” postaci i czarnych charakterów!). Na dodatek Moggach swobodnie maluje atmosferę bogatego, sytego Amsterdamu, miłości i sztuki, która pełniła funkcję czysto użytkową, jako inwestycja albo rozrywka (i dzięki bogu za bogatych holenderskich kupców, bowiem dzięki nim możemy dziś w muzeach oglądać przepiękne obrazy). Książka bazuje na bardzo śmiałym pomyśle, i bynajmniej nie chodzi mi tu o wątek romansu malarza z kupcową, a autorka potrafi nadać całości odpowiedniego dramatyzmu. Ciekawostką oczywiście są tulipany, dziś utożsamiane z Holandia, choć bynajmniej z tego kraju nie pochodzące i to, jak kwiat ten ekscytował zdawałoby się statecznych mieszczan.

Książka pełna kolorów i nieoczekiwanych zwrotów akcji.

Deborah Moggach jest autorką bestsellerowych powieści „Tulipanowa gorączka” i „Hotel Marigold”. „Hotel” również został zekranizowany w 2011 roku, powstała także kontynuacja tego przeboju kinowego pt. „Drugi hotel Marigold”. Moggach napisała również scenariusz do „Dumy i uprzedzenia”, nominowany do nagrody BAFTA.

Tytuł: „Tulipanowa gorączka”

Autorka: Deborah Moggach

Dom Wydawniczy Rebis

Zostaw komentarz :, , więcej...

Strategie przetrwania – Ciemny las, Cixin Liu

przez , 06.wrz.2017, w Fantastyka

Cixin Liu to przykład tego, jak mocno współczesna kultura najbardziej licznego narodu świata jest odizolowana od odbiorcy. Urodzony w 1963 r. pisarz, największa gwiazda chińskiej fantastyki, autor ponad 20 powieści i antologii dopiero przebija się (choć czyni to z niesamowitym impetem)na szerszym forum. Dość wspomnieć, że jego twórczość, choć nie jest całkiem nieznana w Polsce (opowiadanie Wędrująca Ziemia zamieszczono w antologii „Kroki w nieznane” wydanej w 2014), dopiero teraz, trylogią o Trisolaris podbija polskich miłośników fantastyki.

Cixin Liu jest inżynierem z wykształcenia i techniczne uzdolnienia wraz ze ścisłym umysłem są doskonale widoczne w trylogii „Wspomnienie o przeszłości Ziemi”. Zarówno „Problem trzech ciał”, jak i „Ciemny las” są, mimo rozmachu, precyzyjne jak ostrze noża i drobiazgowo zaplanowane, jak partia szachów. To ten rodzaj literatury, w którym nie ma miejsca na przypadek. Mówiąc obrazowo – jeżeli autor mimochodem gdzieś wspomina o widłach opartych o ścianę stodoły to bądźcie pewni, że te widły zostaną w strategicznym momencie użyte.

„Ciemny las” kontynuuje tematykę „Problemu trzech ciał”, choć ta część pisana jest zupełnie inaczej. Akcja mocno przyspiesza – autor wręcz przeskakuje potężne okresy, skupiając się jak soczewka na wybranych problemach. Mniej tu teorii filozoficznych i zagadnień z zakresu fizyki czy matematyki, choć z kolei pojawiają się zagadki logiczne i teorie socjologiczne. Tematyka bardzo aktualna, choć umieszczona w nadzwyczajnych okolicznościach – ludzkość w obliczu zagrożenia, ludzkość w kontakcie z obcym, ludzkość w walce o przetrwanie, humanitaryzm kontra siła, realizm czy wiara. „Ciemny las” to prowadzony przez pisarza eksperyment na obiekcie znajdującym się w sytuacji granicznej, przy czym jako ten obiekt występuje zarówno cała ludzkość jak i jednostka.

W książce zachwyca przede wszystkim pomysł. Jak już wiemy z tomu pierwszego, ludzkość znalazła się na widelcu obcej rasy, Trisolarian. Ci poszukują dla siebie miejsca we wszechświecie i traf chce, że tym miejscem jest akurat Ziemia. Trisolarianie bynajmniej jednak nie przewidują pokojowej koegzystencji. Za kilkaset lat ich flota pojawi się na ziemi i nastąpić ma koniec ludzkości. Z powodu wcześniejszych działań Trisolarian Ziemia technicznie nie jest w stanie się obronić przed inwazją, tym bardziej, że nic, co napisane czy wypowiedziane na ziemskim globie przed Trisolarianami się nie ukryje. Jednak istnieje szansa – powstaje program Wpatrujących się w Ścianę, którzy w maja stworzyć samodzielnie, we własnych głowach strategię przetrwania ludzkości. Wpatrujący się w Ścianę mają nieograniczona władzę i nieograniczone środki. Trzech z nich to osoby publiczne, naukowcy i stratedzy. Czwarty to przeciętny wykładowca akademicki bez większych ambicji. Jego wybór do programu budziłby sprzeciw gdyby nie to, że jest on jedyną osobą na Ziemi, wobec której Trisolaris podejmuje ciągłe próby zamachu.

Zarówno „Problem trzech ciał” jak i „Ciemny las” podejmują tematykę kontaktu człowieka z Obcym i wszelkich strategii stosowanych w tej sytuacji. Strach, agresja, chęć zniszczenia, atak, ale też pokojowe współistnienie. Czy obce jest i czy musi być zagrożeniem i jakie w obliczu zagrożenia działanie podejmuje zarówno jednostka ludzka, jak i ogół. Współdziałanie, rezygnacja, racjonalizm, ślepa wiara w zwycięstwo czy defetyzm? W „Ciemnym lesie”, ponieważ akcja rozciąga się na setki lat, Cixin Liu jest w stanie zawrzeć wiele z teorii, wliczając w to hipotezy na temat rozwoju technologicznego, mentalnego, społecznego. W książce mamy portrety współczesnych demokracji i rządów totalitarnych (ze szczególnym uwzględnieniem modelu chińskiego) po wyśnioną, szczęśliwą Arkadię z energetycznym perpetuum mobile i polityka socjalną, w której wszyscy są szczęśliwi. Tak jakby autor pokazywał nam kolejne ścieżki rozwoju, ze szczególnym naciskiem na ślepe ścieżki.

Niesamowita książka, wizjonerska, świetnie napisana, choć wymagająca skupienia i myślenia.

Tytuł: „Ciemny las”

Autor: Cixin Liu

Dom Wydawniczy Rebis

 

Zostaw komentarz :, , więcej...

Krzyżacki poker według Domagalskiego

przez , 08.sie.2017, w Fantastyka

Ciąg dalszy cyklu krzyżackiego, w którym Dariusz Domagalski miesza postacie i wydarzenia znane nam z podręczników z elementami fantastyki i kabały.

Misja Dagoberta z Saint-Armand, Burgundczyka w służbie Władysława Jagiełły się powiodła i wypaczona moc napędzająca przedstawicieli Zakonu Krzyżackiego została zniszczona. Nie oznacza to jednak końca wojny. Po pierwsze siły rządzące światem nie wróciły do równowagi a po drugie – objawiła się kolejna z nich, kompletnie nieobliczalna. Krzyżacy planują zamach na Władysława Jagiełłę i księcia Witolda. Król Polski w przygranicznej twierdzy a wielki książę litewski zaś w Kieżmarku, wraz z garstką polskich rycerzy, muszą się zmierzyć ze zdradą. Nadchodzi decydujący moment…

„Aksamitny dotyk nocy” nieco mniej niż część pierwsza cyklu skupia się na sprawach mistycznych i duchowych, przekształciła się natomiast w powieść szpiegowską czy też thriller polityczny w historycznej scenografii. Domagalski wykorzystał mało znane elementy naszej historii (jak na przykład osobę słynnego krzyżackiego szpiega, do dzisiaj nie zidentyfikowanego, N. S. Armana), dworskie intrygi, negocjacje aby stworzyć trzymającą w napięciu powieść. Z jednej strony jest to obraz dyplomatycznych tricków i zabiegów z drugiej – apoteoza rycerstwa, zwłaszcza polskiego (trochę zakrawa wręcz o kicz scena, kiedy całe węgierskie wojsko boi się zaatakować kilku polskich rycerzy. Choć faktem jest, że tych sławnych). Wojnę z Zakonem Krzyżackim pokazuje autor nie jako wielkie pole bitwy, ale raczej narady, przekazywanie pieniędzy z ręki do ręki, pisanie listów, układy i układziki. Jeśli miałabym porównywać, to bardziej „House of Cards” niż „Krzyżacy”.

W kwestii fantastycznego kontekstu musze powiedzieć, że książka zaczyna u mnie powodować lekki zawrót głowy, bo Domagalski jak dla mnie zaczyna wrzucać trochę za dużo grzybów w barszcz. Kabała kabałą, wspaniale, ta wizja siły napędowej świata bardzo mi się spodobała i autor stworzył ją dosyć spójnie, z zaskakującymi interpretacjami, np. Czarnej Madonny. Ale teraz zaczyna do tego dorzucać szamanizm, wierzenia nomadów a na sam koniec dorzuca jeszcze asasynów. Brakuje jeszcze świętego Graala i zaczęłabym tłuc głową o ścianę.

Bardzo jestem ciekawa ciągu dalszego, bo „Aksamitny dotyk nocy” przeszedł pewien decydujący moment i następna część będzie wymagała znowu  podejścia do siły, która dalej nakręci konflikt polsko – krzyżacki. A że nakręci to wiemy.

Podsumowując – po raz kolejny bardzo się cieszę, że pisząc fantastykę, sięgamy do własnej historii i że robi się takich książek coraz więcej.

Tytuł: „Aksamitny dotyk nocy”

Autor: Dariusz Domagalski

Dom Wydawniczy Rebis

Zostaw komentarz :, , więcej...

Kartagina – Joyce Carol Oates

przez , 26.lip.2017, w Obyczajowe

Kolejna, świetna powieść Joyce Carol Oates. Akcja dzieje się w tytułowej Kartaginie, niewielkim miasteczku otoczonym górami Adirondack. W tej scenerii pewnego dnia ginie Cressida, nastoletnia córka powszechnie szanowanego miejscowego bogacza i wpływowego obywatela Zenona Mayfielda. Wszystko wskazuje na to, że za zniknięciem dziwnej, nieładnej i niesamowicie inteligentnej nastolatki stoi bohater wojny w Iraku, Brett Kincaid. Smaczku sytuacji dodaje to, że Brett to były narzeczony starszej z sióstr Mayfield, pięknej i „grzecznej” Juliet. Ale to dopiero początek tej niesamowitej i wciągającej powieści o wzajemnych zależnościach, urazach, pamięci, zazdrości, zemście, wybaczaniu i przeznaczeniu.

Książka Oates przypomina gobelin, z wieloma wątkami i aspektami, łączącymi się w centralnym punkcie, którym jest rodzina Mayfieldów. To oczywiście atmosfera małego amerykańskiego miasteczka z całą jego stereotypowością, „naszymi dzielnymi chłopcami z Iraku”, klasyczną bogatą rodzina, gdzie mężczyzna jest potężny i wpływowy, a żona zahukana i mało znacząca, gdzie sąsiedzi wiedzą wszystko o wszystkich a wszystko odbywa się według dawno ustalonych schematów. Z tych schematów próbuje się wyłamać Cressida, nieposłuszna i niepokorna, a jednocześnie tak uzależniona od opinii i wyobrażeń innych, tak spragniona ich akceptacji i miłości, że doprowadza to do tragedii. Na tle tego schematycznego miasteczka Oates pokazuje pozornie proste i przewidywalne, a tak naprawdę wypaczone stosunki rodzinne. Gdzie ta „ładna i grzeczna” bynajmniej nie jest idiotką wpatrzona bezmyślnie w rodzinę, gdzie potulna matka bynajmniej nie jest żoną ze Stepford i w obliczu nieszczęścia potrafi wykrzesać z siebie nieoczekiwane siły. I gdzie wreszcie „inteligentna” nastolatka jest tak naprawdę nastolatką chorą, ale jej chorobę skrzętnie pomija się milczeniem a jej przejawy traktuje z pobłażliwością. Czytelnik zaczyna się zastanawiać, kto w tej rodzinie jest ofiarą a kto agresorem. I dochodzi do wniosku, że wspomnianym agresorem jest tzw. forma, fason, pozory.

„Kartagina” jednak nie jest tylko opowieścią o małym miasteczku. Oates sięga w niej po amerykańskie tabu – zachowanie żołnierzy podczas wojny w Iraku oraz amerykański system penitencjarny. I zaraz się okazuje, że i armia, i wymiar sprawiedliwości to tylko machiny mielące jednostki. Że bynajmniej nie liczy się sprawiedliwość czy moralność, ale także ich pozory.

Książka pisana jest przedziwnym stylem, poszarpanym, pełnym retrospektyw i powtórzeń. Narrację prowadzą poszczególni bohaterowie i zmienia się jej styl w zależności od tego, który z nich akurat jest przy głosie. Czasem to konkret, zimna obserwacja, czasem na wierzch wychodzą rozedrgane emocje, czasem czytelnik, tak jak opowiadający jest splątany i zagubiony.

Poruszająca i dająca do myślenia książka.

Joyce Carol Oates (ur. 1938) – powieściopisarka, dramaturg, poetka i eseistka. Jest profesorem Princeton University i członkiem American Academy of Arts and Letters. W Polsce znana jest m.in. z  wydanych przez REBIS powieści: Zabiorę cię tam, Czarna topiel, Blondynka, Wodospad (nagroda Prix Femina 2005), Mama odeszła, Córka grabarza, Moja siostra, moja miłość, Niebieski ptak, Opowieść wdowy oraz Przeklęci. Książki Oates wielokrotnie nominowano do National Book Award, Nagrody Pulitzera i PEN/Faulkner Award. Zdobyła National Book Award i PEN/Malamud Award za wybitne osiągnięcia w dziedzinie opowiadania. W 2003 r. została laureatką Commonwealth Award za „Wybitną służbę w dziedzinie literatury”, w 2006 r. otrzymała nagrodę „Chicago Tribune” za „Osiągnięcia całego życia”. Od wielu lat pisarka uważana jest za jedną z czołowych kandydatek do literackiej Nagrody Nobla.

Tytuł: „Kartagina”

Autor: Joyce Carol Oates

Dom Wydawniczy Rebis

 

Zostaw komentarz :, , więcej...

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...