Tag: Dom Wydawniczy Rebis

Moralne dylematy – Próba ognia, Nancy Kress

przez , 02.gru.2017, w Fantastyka

O próbach zbudowania idealnego społeczeństwa w potencjalnym raju i tym, że zawsze znajdą się tacy, co chcą wyszarpać kawałek dla siebie. Tym razem w książce Nancy Kress, kontynuacji powieści „Ogień krzyżowy”.

Kolonistom udało się znaleźć idealny świat. Bogaty, obfity, bezpieczny. No, prawie, bo Zielnik, cudowna planeta, staje się miejscem walki między dwoma rasami. Agresywnymi, nastawionymi bojowo i zaawansowanymi technicznie Zwierzakami i pasywnymi, dążącymi do niezmąconej egzystencji Badylami. Na Zielniku zostało niewiele dzikich Zwierzaków i da się z nimi koegzystować, dzięki czemu osadnicy mogą skupić się na budowaniu społeczności. Kolejne pokolenia nie pamiętają już o zagrożeniu z kosmosu. Co nie oznacza, że na planecie jest spokojnie, bo zaczynają się ujawniać społeczne nierówności i dochodzi do aktów terroru. W sam środek wewnętrznych niesnasek pakuje się okręt z Ziemi. Społeczność Zielnika z ulgą przyjmuje pomoc osoby, która jest w stanie zapanować nad wszystkim. Tym bardziej, że nad planetą pojawia się statek obcych. Tylko u niektórych budzą zaniepokojenie metody wprowadzane przez żołnierzy. Czy rzeczywiście przyświecają im dobre intencje?

Nancy Kress nie od parady zdobyła tyle nagród w swojej karierze. Jej książki są pełne świeżych, oryginalnych pomysłów, zarówno jeżeli chodzi o sprawy techniczne, jak i budowanie powieściowych społeczności czy tez opisywanie kontaktów z obcymi (przy czym nie chodzi tylko o obce rasy, ale i przedstawicieli innych grup społecznych). W „Próbie ognia” szczególnie interesujące są właśnie one – komunikacja, szukanie płaszczyzn porozumienia, pierwszy kontakt, współżycie. Kress ma niesamowitą wyobraźnię w kreowaniu innych światów i organizmów, przy czym zdecydowanie też widać jej upodobanie do wszelkich spraw związanych z genetyką.

W „Próbie ognia” nie brakuje kontynuacji wątku moralnych wyborów i dylematów z tym związanych. Czy cel usprawiedliwia środki? Czy wolno wykorzystywać innych? Czy uratowanie wielu istnień warte jest poświęcenia jednego? I jaka odpowiedzialność spoczywa na przywódcach – to oni przecież podejmują najważniejsze decyzje. Bo być przywódcą bez podejmowania decyzji się nie da. A może da?

Bardzo dobra science fiction.

Tytuł: Próba ognia

Autorka: Nancy Kress

Dom Wydawniczy Rebis

Zostaw komentarz :, , , więcej...

Zabawa w kryminał – Morderstwa w Somerset, Anthony Horowitz

przez , 02.lis.2017, w Kryminał

Zagadka w zagadce, literacka zabawa z kryminalnym sznytem, pełna nawiązań, odniesień i aluzji. Dobra lektura zarówno dla wielbicieli kryminałów, jak i miłośników wszelkiego rodzaju rebusów czy anagramów – i śmiem powiedzieć, że im więcej wiecie o kryminałach, tym większą zabawę będziecie mieli. Horowitz, bo o nim mowa, bawi się konwencją, gra z czytelnikiem i co zabawniejsze, sam ze sobą.

Bohaterką powieści jest  Susan Ryeland, redaktorka londyńskiego wydawnictwa. Kobieta otrzymuje od swojego szefa wydruk najnowszej powieści Alana Conwaya, słynnego pisarza, autora niezwykle popularnej serii kryminalnej. Tylko że powieść jest niedokończona. Susan rusza na poszukiwanie zaginionej części, przy okazji stając oko w oko z zupełnie realnym tajemniczym zgonem.

Jakby tu powiedzieć…przyjemności „Morderstwa w Somerset” dostarczają na wielu poziomach – w tym także zapewne na takich, których jeszcze nie odkryłam. Po pierwsze to kryminał w kryminale – kryminałem jest niedokończona powieść, utrzymana w klimacie spokojnej angielskiej prowincji, nawiązująca atmosferą, tytułem do znanego serialu kryminalnego „Morderstwa w Midsomer” – tu właśnie Horowitz bawi się swoją własną twórczością, bo to przecież on był scenarzystą tego serialu. Zresztą to nie jego jedyny psikus – w książce występuje także jako potencjalny scenarzysta serialu na podstawie powieści Alana Conwaya czy wreszcie jako dziennikarz, który robi z nim wywiad. Po drugie – kryminałem są poszukiwania Susan brakujących stron powieści i odkrywanie prawdy o Alanie Conwayu. Konwencja „romantycznego, prowincjonalnego” kryminału zderza się z rzeczywistością – i to w pewnym momencie nawet całkiem realnie, bo w pewnym momencie dziewczyna prowadzi arcyciekawą rozmowę na temat realiów prowadzenia śledztw z pewnym policjantem. Z jednej strony mamy tutaj pasjonująca zagadkę – a nawet dwie, z drugiej strony Susan jako redaktorka objawia nam tajniki budowania konstrukcji klasycznego kryminału oraz ścieżki, jakimi podążają umysły największych detektywów.

Dodatkowe bonusy to opis całkiem współczesnej angielskiej prowincji, zabawa nazwami (czyli np. skąd Alan Conway brał nazwiska swoich bohaterów?) oraz tradycyjnymi kryminałami Agathy Christie (to się jakoś wiąże z rymowanką na okładce) i Conan Doyle’a. To także trochę, tak mimochodem refleksja na temat współczesnej kultury i roli marketingu.

Dobra zabawa.

Tytuł: Morderstwa w Somerset

Autor: Anthony Horowitz

Dom Wydawniczy Rebis

1 komentarz :, , więcej...

Wita was Zmrocza – fantasy Agnieszki Hałas

przez , 24.paź.2017, w Fantastyka

To taki bohater, który czytelnikom podoba się najbardziej. Nie jednoznacznie dobry lub zły, pełen skrupułów i słabości, a jednocześnie odnoszący sukcesy w walce ze złem, bo przecież wszyscy mniej lub bardziej stroimy po stronie światła, czyż nie? Mniej lub bardziej, bo Brune Keare formalnie stoi po stronie ciemności. I to tej bardzo ciemnej.

Bohater powieści Agnieszki Hałas należy do tego samego gatunku, co Geralt Sapkowskiego, Ged Ursuli K. LeGuin czy Kane (ktoś jeszcze pamięta cykl Wagnera?). To taki człowiek z przeszłością, zmagający się z mrocznymi stronami swojej duszy i działający w bardzo delikatnej równowadze, według często niezrozumiałego i nie do końca oczywistego kanonu wartości. Bohater „Dwóch kart”, znakomicie odnajduje się w środowisku odmieńców, bandytów, biedaków, złodziei… Wszystkich tych odepchniętych na margines, szukających dla siebie niszy i liczących tylko na przetrwanie. Samo środowisko odmieńców – śmieciarzy mocno przypomina zresztą klimat „Olivera Twista” Dickensa, wliczając w to przygarniętego chłopca z szansą na lepsze życie. W tym miejscu wyrzutków, podziemiach i kanałach ten mężczyzna z luką w pamięci, od czasu do czasu popadający w szaleństwo, odzyskuje drobiny własnej tożsamości i umiejętności, stając się lokalnym alchemikiem, czarownikiem, wojownikiem, obrońcą. Choć znakomicie zdaje sobie sprawę z drzemiących w nim potrzeb, niekoniecznie takich, które mogą być dobrze odebrane przez otoczenie.

„Dwie karty” to trochę taki zbiór opowiadań połączonych jednym bohaterem, coraz dokładniej malujących nam powieściowy świat. Z drugiej strony opowiadania te gdzieś tam się łączą – bo oczywiście nie ma dobrej fantasty bez spisku zła przeciw dobru, w którym nasz bohater ma do odegrania tajemniczą, ale ważną rolę. Przy czym nie wiadomo, oczywiście, w którą stronę ostatecznie przeważy szalę. Na razie, w pierwszej części wątki ściekają w jedno miejsce powoli – tym pilniej się czeka na kolejna część.

Plusy powieści – koncepcja magii, troszkę nawiązująca do opowieści o wampirach, i bohaterowie, z których, poza Krzyczącym w ciemności na szczególną uwagę zasługują odmieńcy. No i niezwykle lekkie pióro, bo powieść wciąga i czyta się ją niemal jednym tchem.

Tytuł: Cykl Teatr węży, tom 1. Dwie karty

Autorka: Agnieszka Hałas

Dom Wydawniczy Rebis

 

Zostaw komentarz :, , więcej...

Jak Polska została Ostatnią Twierdzą – Orzeł Biały 2, Marcin Sergiusz Przybyłek

przez , 05.paź.2017, w Fantastyka

Czas na ważne pytanie. Czy ja, humanistka, mogę się świetnie bawić czytając książkę będącą totalną napierdalanką, zawierającą na dodatek sporą dozę humoru, jakby tu…co najmniej rubasznego? Krótko a treściwie – mogę. I to do łez. Pod warunkiem, że chodzi o „Orła Białego”.

Ci, którzy śledzą tego bloga zapewne pamiętają wpis poświęcony pierwszej części – w skrócie chodzi o to, że w świecie odkryto lekarstwo na nieśmiertelność. Wszędzie na świecie go zażyto, z wyjątkiem Polski, gdzie przeszkody okazały się nie do przeskoczenia. A czy wszyscy, a czy refundowane, a czy zgodne z religią…W efekcie, kiedy N-Gen zaczął powodować skutki uboczne w postaci przekształcania ludzi w krwiożercze, zielonoskóre bestie ze znikomą inteligencją, Polska okazała się prawdziwym Mesjaszem narodów i ostatnią Twierdzą. Przy okazji wyczyściło nam elity polityczne i pozbawiło Polskę kleru, bowiem przedstawiciele jednego i drugiego nielegalnie N-Gen jednak przyjęli. Tylko że teraz Polska musi stawić czoła oblegającym ją z każdej strony siłom. W części pierwszej byli to orkowie niemieccy, a tym razem batalion udaje się z misją na wschód. Bowiem Rosja ma misję niesienia Polsce kultury…

Wiele postapokaliptycznych powieści już czytałam, także tych dotyczących naszego kraju, jednak żadna mnie tak nie ubawiła. I to chyba jest główną siłą tej książki, tak pierwszej, jak i drugiej części. Poczucie humoru, ironia i sarkazm, mocno oparte na obserwacji rzeczywistości i zdecydowanie się do niej odnoszące. Przy czym nie tylko chodzi mi o historię najnowszą, choć też, ale i celne obserwacje socjologiczne.  Wieczne wojenki polsko-polskie, machanie szabelką, kozakowanie, machanie przyrodzeniami (w książce niekoniecznie metaforyczne), kombinowanie, oszustwa i podkładanie świnek. A przy tym troszkę albo i dużo szczerego poświęcenia, zwykłej życzliwości, przyjaźni i troski. Przybyłek bezlitośnie szydzi z wszelkiego zadęcia czy to na gruncie narodowym czy religijnym – wymarsz wojsk odbywa się przy wtórze marszu z „Gwiezdnych wojen”, religijne objawienie składa się ze zbitek typu „dupa sraka”, a namaszczenia dokonuje się przez wbicie kości w…no, tam, gdzie plecy tracą swą szlachetna nazwę. Wulgarnie jest, a jakże, przekleństwa sypią się obficie, ale wszystko to sprawia wrażenie przywracania odpowiednich proporcji rzeczywistości. Bo dla mnie „Orzeł Biały” to świetne lekarstwo na otaczającą nas rzeczywistość.

W porównaniu z częścią pierwszą „Dwójka” zdecydowanie się rozkręca, akcja wiruje jak w karuzeli, skojarzenie goni skojarzenie i wszystko przestaje być oczywiste i czarno-białe. Mamy aluzje do popkultury i mediów, telewizyjnej rozrywki, ksenofobii i rasizmu, ale podział na dobrych naszych, czyli ludzi i „onych złych”, czyli orki, nie jest już tak oczywisty. Więcej tutaj jest też nawiązań do popkultury – komiksów, filmów, książek i gier, od uzbrojenia czy pseudonimów bohaterów począwszy, na typowych orkowych rozrywkach skończywszy (oglądanie własnej wersji „Tańca z gwiazdami” czy „Master chefa”). Mamy też tu i całą masę superbohaterów, a nawet Godzillę i konia z rzędem temu, kto te wszystkie tropy rozszyfruje po pierwszej lekturze. Słowem – stylizowana na przaśną, groteskowa i ironiczna rozrywka inteligentna.

I na koniec moja osobista uwaga. Jak już wspominałam przy części pierwszej, „Orzeł Biały” mocno angażuje ruch fanów. Każdy, kto tylko miał ochotę, mógł zgłaszać akces do znalezienia się na kartach powieści i wymyślenia zrębów swojej postaci. Zrobiło się z tego kilkaset postaci, a niektórzy obrabiają już drugą część. Każdy miał swoje oczekiwania i wymagania, a autor nie dość, że uwzględnił sporo z nich, to jeszcze stworzył z tego spójną całość. Tworząc przy okazji, poza światem fikcyjnym, więzi między realnymi postaciami i silny fanklub.

A, no tak. Ja też znalazłam się w książce ;-)

Tytuł: „Orzeł Biały 2”

Autor: Marcin Sergiusz Przybyłek

Dom Wydawniczy Rebis

 

Zostaw komentarz :, , , więcej...

Bestseller Deborah Moggach – Tulipanowa gorączka

przez , 14.wrz.2017, w Powieść historyczna, Romans

Namiętność, intryga, oszustwo, a w tle XVII-wieczny Amsterdam i coś, co jak zaraza opanowało umysły jego mieszkańców – tulipany. To prawdziwa gorączka, którą udało się zawrzeć Deborah Moggach. A „Tulipanowa gorączka” nie tylko zawładnęła umysłami czytelników, ale i okazała się inspiracją. Na ekran przeniósł ja Justin Chadwick ( reżyser m.in. filmów „Kochanice króla” i „Mandela: Droga do wolności”). Autorem scenariusza jest sam Tom Stoppard, a wśród obsady znaleźli się Alicia Vikander, Christoph Waltz i Judi Dench.

To niezwykła historia uczucia, które połączyło młodą żonę zamożnego holenderskiego kupca i zdolnego malarza. Wszystko zaczęło się niewinnie – kupiec Cornelis chce, idąc w ślady wielu holenderskich bogaczy, zamówić portret rodzinny. Cornelius kocha sztukę i piękne rzeczy, kocha także swoja piękną, młodą żonę. Jest w stanie przychylić jej nieba i żałuje tylko, że w ich małżeństwie brakuje potomka.

Malarzem zaangażowanym przez Cornelisa jest młody i zdolny Jan van Loos. Malarz nie może skarżyć się na brak powodzenia u kobiet,  jednak traktuje je instrumentalnie. Nieoczekiwanie dla siebie zakochuje się w młodziutkiej kupcowej. A ona, wbrew rozsądkowi odwzajemnia szalone uczucie.  Zbieg okoliczności sprawia, że ich romans może wyjść na jaw. Para tworzy iście szatański plan, który zagwarantuje, że Cornelis nie będzie ich szukał. Potrzebują tylko pieniędzy…

Bardzo cenię Deborah Moggach za niewymuszony, lekki styl i umiejętność pisania o uczuciach bez popadania w ckliwość i przesadę. W „Tulipanowej gorączce” autorka daje nam wszystko, czego potrzeba do wyciskacza łez – piękną, młodziutką kobietę zamkniętą w domu, służącą marzącą o lepszym życiu, romantycznego artystę i poważnego, bogatego starca, którzy marzy o rodzinie (i wielki plus – tu nie ma „złych” postaci i czarnych charakterów!). Na dodatek Moggach swobodnie maluje atmosferę bogatego, sytego Amsterdamu, miłości i sztuki, która pełniła funkcję czysto użytkową, jako inwestycja albo rozrywka (i dzięki bogu za bogatych holenderskich kupców, bowiem dzięki nim możemy dziś w muzeach oglądać przepiękne obrazy). Książka bazuje na bardzo śmiałym pomyśle, i bynajmniej nie chodzi mi tu o wątek romansu malarza z kupcową, a autorka potrafi nadać całości odpowiedniego dramatyzmu. Ciekawostką oczywiście są tulipany, dziś utożsamiane z Holandia, choć bynajmniej z tego kraju nie pochodzące i to, jak kwiat ten ekscytował zdawałoby się statecznych mieszczan.

Książka pełna kolorów i nieoczekiwanych zwrotów akcji.

Deborah Moggach jest autorką bestsellerowych powieści „Tulipanowa gorączka” i „Hotel Marigold”. „Hotel” również został zekranizowany w 2011 roku, powstała także kontynuacja tego przeboju kinowego pt. „Drugi hotel Marigold”. Moggach napisała również scenariusz do „Dumy i uprzedzenia”, nominowany do nagrody BAFTA.

Tytuł: „Tulipanowa gorączka”

Autorka: Deborah Moggach

Dom Wydawniczy Rebis

Zostaw komentarz :, , więcej...

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...