Tag: Kerry Lonsdale

Nigdy nie zapomnę – Kerry Lonsdale

przez , 09.sie.2017, w Obyczajowe, Romans

Tego samego dnia, w którym miał być jej ślub, Aimee stoi w tym samym kościele, w otoczeniu lilii zamówionych na ślub a nawet w towarzystwie tych, którzy byli na ślub zaproszeni. Z jednym wyjątkiem – jej narzeczony, James, nie składa małżeńskiej przysięgi bo…leży w trumnie.

Aimee jest zdruzgotana nagłą i dosyć tajemniczą śmiercią narzeczonego. A gdy po pogrzebie podchodzi do niej tajemnicza kobieta i mówi, że James żyje, dziewczyna przeżywa szok. I choć przyjaciółki przekonują ją, że świat toczy się dalej, a przed Aimee czas spełniania marzeń, a nawet nawiązywania nowych relacji, dziewczynę wciąż dręczy, żeby ostatecznie wyjaśnić sprawę.

Książka fabularnie w kategorii raczej bajek, ale z kilkoma ważnymi przesłaniami ukrytymi pod lekką formą. Jak sobie radzić ze stratą, jak usamodzielniać, jak odcinać rodzicielską pępowinę, jak spełniać własne marzenia, jak budować relacje z drugim człowiekiem i jak sobie radzić z przemocą (choć ten ostatni został tylko zasygnalizowany). Bohaterka jest dziewczyna, która od najmłodszych lat miała znaną sobie doskonale i doskonale gładką „ścieżkę kariery”. Praca w restauracji rodziców, parter znany od liceum. Właściwie wszystko jej się układało samo. I nagle ten znany, bezpieczny świat runął. Nie ma ani narzeczonego, rodzice też jakby się wypięli i trzeba stanąć na własne nogi. Bolesne. Trzeba nie tylko odpowiedzieć sobie na pytanie, co się chce zrobić z własnym życiem, ale i umieć to zrealizować. Nic dziwnego, że postawiona przed takim wyzwaniem Aimee czepia się rozpaczliwie nadziei, że James żyje, nie pozbywa się jego ubrań i zachowuje wystrój mieszkania. Samodzielność jest trudna i znacznie lepiej wypierać z siebie świadomość, że musimy liczyć sami na siebie. No, może nie tylko na siebie, bo Aimee na szczęście ma przyjaciółki, które kopią ją w cztery litery i nie pozwalają zalegać miesiącami w pościeli.

„Nigdy nie zapomnę” to książka lekka i wakacyjna, więc jak już wspomniałam fabułę ma momentami mocno nieprawdopodobną. Ale nawet spirytystyczne kawałki są po to, żeby ostatecznie pozwolić Aimee uwolnić się od wspomnień i zacząć żyć własnym życiem.

Bohaterka momentami nielogiczna i denerwująca, trochę zbyt dużo w akcji niedomówień a ważne wątki pozostają nierozwiązane, ostatecznie jednak sympatyczna, lekka letnia lektura.

Tytuł: „Nigdy nie zapomnę”

Autor: Kerry Lonsdale

Wydawnictwo Znak

Zostaw komentarz :, więcej...

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...