Tag: kryminał

Szaleńcy, zbrodnie, rosyjska mafia i duński Brudny Harry

przez , 22.maj.2014, w Kryminał

Pewna zrozpaczona matka szuka zaginionej córki. Kobieta prosi o pomoc właściciela kawiarni, w której pracuje ten zwraca się do jednego ze swoich klientów. Policjanta Thomasa Ravnsholdta, obecnie przebywającego na przymusowym zwolnieniu. Ravn, który próbuje zapomnieć o osobistej tragedii dzień w dzień zalewając się w trupa, kategorycznie odmawia wszczęcia poszukiwań. Stopniowo jednak przez alkoholowe zamroczenie przebija poczucie obowiązku. Okazuje się, że Masza wcale nie wiodła życia uczciwej kelnerki, a towarzystwa, w jakim się obracała, żadna matka nie życzyłaby własnej córce.

Krefeld_Wykolejony_m
Michael Katz Krefeld w „Wykolejonym” opisuje najgorsze zakątki stolic Danii i Szwecji. Nie unika opisów wzajemnych antagonizmów, choć zdecydowanie bardziej dostaje się Szwedom – Sztokholm to prawdziwa enklawa zła, rządzona przez słowiańską mafię, gdzie szerzy się handel ludźmi, kwitnie prostytucja, a to wszystko przy cichym przyzwoleniu policji, dla której liczy się tylko spokój i praca w normowanych godzinach. „Wykolejony” w jego wykonaniu to coś w rodzaju „Piekła” Dantego, w którym bohater – czy tym razem bohaterka, Masza – schodzi coraz głębiej i głębiej, poznając najgorsze upokorzenia i cierpienia, jakich może doświadczyć istota ludzka. Ravn, który jest „policjantem do szpiku kości”, mimo iż poszukiwania Maszy nie są jego zawodowym obowiązkiem, nie potrafi przejść obojętnie. Czy to obok zbrodni czy obojętności stróżów prawa. Trudno mi tu uniknąć symboliki (tym bardziej, że w powieści pojawia się nawet scena z odwołaniem do tego symbolu) – gdzie kruk to przewodnik tych, którzy przechodzą od świata żywych do świata zmarłych, prowadząc kolejne postaci tam, gdzie ich miejsce. Zagubione dusze wyprowadza na światło dzienne a zbrodniarzy… tam gdzie ich ostateczne miejsce. Przy okazji i Thomas, i Masza są dowodem na to, że nadzieja nigdy nie powinna umierać. Masza nie poddaje się w najgorszych chwilach. Thomas pozornie się poddał, chodź w porównaniu z Maszą i innymi ofiarami handlu ludźmi jego sytuacja nie wydaje tak beznadziejna.
„Wykolejony” to także kolejna książka burząca nasze rodzime mity o krajach skandynawskich, które są rajem na ziemi. Tysiące dziewczyn takich jak Masza przyjechało do tego kraju wysokich świadczeń socjalnych w poszukiwaniu lepszego życia. Pokusa torebek od Diora i dizajnerskich butów staje się zbyt silna – dziewczyny stają się luksusowymi call girl, potem wręcz niewolnikami swoich alfonsów, uzależniających dziewczyny od narkotyków, straszących ich wyimaginowanym „długiem” czy groźbą śmierci. Wreszcie stają się „mięsem” dla rozmaitych dewiantów, a oficjalny system sprawiedliwości rozkłada ręce i tworzy długofalowe „programy naprawcze”. Ukrywając pod tym hasłem całkowitą bezradność lub wręcz korupcję.
Powieści Michaela Katza Krefelda w Danii zdobyły sporą popularność. W 2007 roku jego książka została uznana za najlepszy kryminalny debiut. Jego czwarta książka, „Black Snow Halling” zdobyła tytuł najlepszej powieści kryminalnej. I nic dziwnego, sądząc po „Wykolejonym”. Trzymająca w napięciu akcja, doskonale zarysowane charaktery bohaterów i znakomity zmysł obserwacji autora sprawiają, że „Wykolejonego” czyta się jednym tchem i z dreszczem na plecach.
Tytuł: „Wykolejony”
Autor: Michael Katz Krefeld
Wydawnictwo Literackie .

Zostaw komentarz :, , , więcej...

Kryminał epoki renesansu – C. J. Sansom

przez , 14.sty.2014, w Kryminał, Powieść historyczna

Dzisiaj, dzisiaj…kryminał! A właściwie Kryminał, przez duże „K”, bo powieści Sansoma to prawdziwe perełki. Co prawda troszkę mnie irytuje porównywanie ich do „Imienia Róży”, bo styl pisania jest kompletnie różny od stylu Eco, ale powiedzmy, że są sobie tematycznie bliskie. Motywem przewodnim jest zbrodnia i to silnie powiązana ze światem kościelnym. I to w bardzo interesujących czasach i miejscu, bo Anglii XVI wieku, w samym środku religijnego zamieszania, likwidowania zakonów i zmieniania żon przez Henryka VIII.
Bohaterem powieści Sansoma jest Matthew Shardlake, prawnik. Błyskotliwy umysł zamknięty w upośledzonym ciele (Matthew jest garbusem). Matthew nie boi się nowych idei, nie zaślepia go ani wiara, ani uprzedzenia religijne, rasowe czy te związane ze statusem materialnym. Mało tego – Matthew, który posiada przenikliwy, analityczny umysł jest jednocześnie człowiekiem skromnym, a nawet niepewnym siebie. Jedyne, czego w życiu nie chce, to rozgłos i zbyt ścisłe kontakty z władzą, bo te ostatnie ewidentnie szkodzą.

Akcja „Księgi Objawienia” toczy się w 1543 roku. Katarzyna Parr właśnie została wdową, a Henryk VIII upatrzył ją sobie na kolejną małżonkę. W Londynie szerzą się religijne rozłamy i spowodowane nimi zamieszki. Ulice pełne są żebraków, chorych wyrzuconych ze zlikwidowanych klasztornych szpitali oraz dawnych zakonnych braci. Z powodów religijnych zapłonęło już parę stosów, a na jednym z kolejnych może znaleźć się Adam Kite, klient Matthew. Sam prawnik, wraz z pomocą dawnego przyjaciela, medyka, religijne praktyki chłopaka są raczej skłonni przypisać chorobie psychicznej niż opętaniu – ważne jednak, żeby to samo zdanie podzielał sędzia. Jednocześnie zamordowany zostaje Roger Elliard, bliski przyjaciel Shardlake’a, a jego morderstwo zdaje się łączyć z kilkoma innymi. Czy to kwestia polityczna, a może Matthew ma do czynienia z pierwszym w historii kryminalistyki seryjnym mordercą? A może po prostu religijnym fanatykiem?
Poza znakomitym opisem śledztwa (takiego opartego tylko i wyłącznie na dedukcji, bez podpierania się zdobyczami technologii), książki urzekają drobiazgowym opisem rzeczywistości. Chociaż „urzekają” to może złe słowo, bo kojarzy nam się z rzeczami pięknymi, a rzeczywistość, w której żyje Matthew Shardlake piękna bynajmniej nie jest. To era smrodu i ubóstwa, nieufności wobec nauki i wszystkiego, co inne. Matthew, który wraz z Guyem, swoim przyjacielem doktorem przyczyn zbrodni upatrują w chorobie psychicznej, są ewidentnymi pionierami. Sama „Księga Objawienia” znakomicie pokazuje stosunek szesnastowiecznego społeczeństwa do osób psychicznie chorych lub dotkniętych rozmaitymi dysfunkcjami. Człowiek z urojeniami traktowany jest tak samo jak dziewczyna z agorafobią, a wszyscy są traktowani jak podludzie, którymi można pomiatać. A najlepiej jak najszybciej doprowadzić ich do zgonu. Nowatorskie jest także podejście Guya, Maura – medyka, do chorób psychicznych. Nie traktuje ich jak opętania, najbardziej chyba popularnego tłumaczenia niestandardowych zachowań ludzkich, a jak chorobę właśnie. A skoro jest to choroba, to przecież odpowiednią kuracją można ją wyleczyć.
Kryminały C. J. Sansoma to świetna i na dodatek pouczająca rozywka. Może nie każdy lubi się uczyć, czytając dla rozrywki, ale ja sobie bardzo cenię tę wartość naddaną.
Tytuł: Księga Objawienia
Autor: C. J. Sansom
Wydawnictwo Albatros
PS.: Macie już plany urlopowe? Mój wniosek już wypisany, jak zwykle w marcu czeka mnie wizyta w moim ukochanym mieście, czyli Barcelonie. Tym razem hiszpańskie wakacje rozszerzam o Gironę, Figueres, gdzie znajduje się muzeum mojego ukochanego artysty, czyli Salvadore Dalego, oraz Sevillę. Jadę znowu sama, więc zamierzam spędzić na oglądaniu sztuki tyle czasu, ile tylko będę mogła.

Zostaw komentarz :, , , , więcej...

Andrea Camilleri i jego niewinna morderczyni

przez , 03.sty.2014, w Kryminał

Dziś ciut nietypowo, bo ani fantastyka, ani romans, ani kryminał, ani nawet książka kucharska! Choć właśnie z kryminałami polscy czytelnicy powinni kojarzyć autora, o którego książce dziś napiszę. Andrea Camilleri – bo o nim mowa – najbardziej znany jest jako twórca serii kryminałów o sycylijskim komisarzu policji (i wielkim smakoszu jednocześnie) Montalbano.

„Kryjówka” nie jest kryminałem, choć u jej podstaw również leży zbrodnia. Autor, jak sam przyznał, inspirację czerpał z dwóch źródeł. Jednym z nich była historia pewnego arystokraty, który stracił męskość. Drugim – spotkanie autorskie w pewnym więzieniu dla kobiet. Camilleri zetknął się tam z prześliczną i piszącą bardzo dobre wiersze dziewczyną, która odsiadywała wyrok za podwójne morderstwo z premedytacją. Jednak, gdy Camilleri z nią porozmawiał okazało się, że dzieczyna jest całkowicie niewinna. Nie, nie dlatego, że nie popełniła przypisywanej jej zbrodni, ale dlatego, że była absolutnie nieświadoma tego, że postępuje źle. To właśnie ona stała się pierwowzorem książkowej Arianny.
Arianna, bohaterka „Kryjówki, ma 33 lata. Jest piękna, spontaniczna i przyzwyczajona do spełniania swoich zachcianek. Związana jest ze znacznie starszym od siebie mężczyzną, który nie jest w stanie jej dać seksualnej satysfakcji. Dlatego też Giulio proponuje żonie cotygodniowe spotkania ze wspólnie wybieranymi kochankami. Układ pozornie się sprawdza – do czasu, kiedy jeden z poznanych młodych mężczyzn nie zakochuje się w bohaterce…
„Kryjówka” to bardzo ciekawe studium przypadku „niewinnego”mordercy. Niewinnego bynajmniej nie w tym sensie, że nie popełnia zbrodni. Arianna starannie planuje swoje czyny, ale jej umysł stoi jakby z boku, bez świadomości tego, że popełnione jest zło. Zabicie kogoś jest dla Arianny tak naturalne jak jedzenie czy jazda samochodem. To po prostu jeden ze sposobów radzenia sobie z problemami, jakie niesie życie. Przy czym Arianna się zbrodnią nie napawa – popełnia ją bezrefleksyjnie. Więcej emocji towarzyszy jej, gdy zdarzy jej się przejechać samochodem ptaka – wtedy czuje się zła i ma poczucie, że zrobiła coś potwornego. Tak, to do pewnego stopnia zaburzenie psychiczne – Camilleri opisuje drobne przykłady tego, że Arianna jest upośledzona. Mimo iż przecież jest dorosłą kobietą, normalnie egzystującą w swoim środowisku. Ale czy jednak do końca normalnie? Czy nie jest tak, że jej upośledzenie wykorzystują do swoich celów mężczyźni ją otaczający? Lub łatwo im to upośledzenie ignorować, bo znaleźli idealny obiekt swoich pragnień. A dorosła, ponad 30-letnia kobieta wciąż chowa się w głębokiej kryjówce swojego mózgu, gdzie może rozmawiać z lalkami i być królową swojej krainy.
„Kryjówką” Wydawnictwo Literackie zaczęło publikację najważniejszych niekryminalnych Camilleriego. Na kwiecień zapowiadane jest „Zdobycie Macale” – powieść dziejąca się w faszystkowskich Włoszech i również ze zbrodnią w tle…
Tytuł: „ Kryjówka”
Autor: Andrea Camilleri
Wydawnictwo Literackie

A tak BTW, jakbyście byli ciekawi – swoje pisanie o bieganiu przeniosłam na innego bloga, www.chodzbiegac.blogspot.com. Zapraszam

Zostaw komentarz :, , , więcej...

Demony wojny według Przechrzty

przez , 30.gru.2013, w Fantastyka, Kryminał

Osiem dni spędzonych w rodzinnym domu, z mamą. I po 12 godzin podróży pociągiem w każdą stronę – oto najlepszy sposób na nadrobienie zaległości lekturowych. Rozrzut zastosowałam duży, od fantastyki przez kryminał po książki o bieganiu i powieść historyczną. A oto efekt, bo jedną z moich lektur była nówka Adama Przechrzty, czyli „Demony Wojny”, ciąg dalszy przygód pułkownika Aleksanda Razumowskiego.


Powieści Przechty to coś pomiędzy kryminałem a fantastyką, ze zdecydowanym skrzywieniem w stronę kryminału. Ich bohater to oficer wywiadu w stalinowskim Związku Radzieckim. Człowiek do „specjalnych poruczeń” i zadań niewykonalnych. Niesamowicie sprawny fizycznie, niekoniecznie bez interwencji sił nadprzyrodzonych, na dodatek inteligentny i zdecydowanie amoralny. Chociaż postępujący zgodnie ze swoistym kodeksem honorowym, według którego swoich się chroni, a swołocze usuwa. Najlepiej definitywnie. Coś w rodzaju Jamesa Bonda i Brudnego Harry’ego jednocześnie, z tym że największą trudnością w jego pracy nie jest praca śledcza a lawirowanie między potężnymi siłami politycznymi, z Berią i Stalinem na czele. Biedny Razumowski, któremu zwalają na głowę same pilne i na pierwszy rzut oka niewykonalne zadania lawiruje jak piskorz, żeby może nie tyle zadowolić wszystkich, ale wykonać zadania tak, aby żaden z potężnych przeciwników nie miał najmniejszego powodu do oficjalnego niezadowolenia. A najlepiej, żeby zleceniodawcy trzymali siebie w klinczu i dali Razumowskiemu i jego ludziom spokój. A jeśli przy okazji można pozbyć się paru osobistych wrogów, to czemu nie? Tym razem Razumowski przy pomocy starych przyjaciół i nowych współpracowników ma za zadanie odkryć, kto podszywa się pod enkawudzistów masakrujących cywilną ludność. A przy okazji trzeba zadbać o córkę zmarłego przyjaciela, rozwiązać problemy zastępcy komendanta moskiewskiej milicji i wyszkolić paru sprawnych agentów wywiadu.
Przechrzta jest historykiem, więc choć „Demony wojny” nie są powieścią historyczną, zwraca uwagę dbałość o detale. Szczególnie te dotyczące broni czy sztuk walki, bo w tych dziedzinach autor jest specjalistą. Dobra zabawa, nie tylko „dla prawdziwych twardzieli”.
Tytuł: „Demony wojny. Część 1”
Autor: Adam Przechrzta
Wydawnictwo: Fabryka Słów

Zostaw komentarz :, , , więcej...

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...