Tag: Richard Flanagan

Powieść o tęsknocie – „Pragnienie”, Richard Flanagan

przez , 02.lut.2017, w Obyczajowe

Książka o potrzebie bliskości i miłości w różnych jej objawach i formach. Tym razem Richard Flanagan, laureat nagrody Bookera  opowiada o tęsknocie za nieosiągalnym, marzeniach i klęskach, wplatając w to historię relacji między Wielkim Białym Człowiekiem i Aborygenami.

„Pragnienie” opowiada o ambicji, o tęsknocie człowieka do odkrywania nowych ziem i dziedzin wiedzy ale także tajemniczych zakamarków duszy. To także swoista wersja mitu o Pigmalionie. Historia dzieje się dwutorowo: jedna to relacja z Ziemi Van Diemena, gdzie toczy się eksperyment mający na celu „ucywilizowanie” aborygenów i zrobienie z nich prawdziwych chrześcijan. Eksperyment ewoluuje, gdy na Ziemię przybywa znany podróżnik, sir John Franklin i jego żona, Lady Jane. Kobieta przygarnia aborygeńską dziewczynkę, Mathinnę i stara się z niej zrobić przykładną członkinię cywilizacyjnego świata. Narzucając dziewczynce surowy reżim edukacyjny kobieta chce udowodnić, że wiedza, rozum i wiata mogą przezwyciężyć barbarzyńska naturę.

Kilka lat później Sir John Franklin i załogi dwóch statków giną podczas ekspedycji, której celem ma być odkrycie mitycznego Przejścia Północno-Zachodniego, drogi morskiej z Europy do wschodniej Azji wiodącej przez Archipelag Arktyczny. Do Anglii docierają dramatyczne informacje o wyprawie, której członkowie w trudnych warunkach mieli dopuścić się kanibalizmu. Lady Jane prosi o pomoc w obronie dobrego imienia męża Karola Dickensa. Dla słynnego pisarza opowieść o Franklinie staje się pretekstem do bliskiego przyjrzenia się własnemu życiu.

„Pragnienie” pokazuje różne formy pragnienia właśnie. Przede wszystkim pragnienia bliskich kontaktów z drugim człowiekiem, które przybierają bardzo różne formy. To miłość, ciekawość, pożądanie, troska, ale także chęć dominacji i przemocy. Pragnienie swoja siłą może przerażać tych, którzy pragną, a ci chcąc oszczędzić sobie bólu czy rozczarowania, bojąc się silnych emocji ukrywają miłość – tak, miłość – pod bardzo różnymi formami. Lady Jane, pragnąc dziecka i jego czułości, wobec Mathinny jest oschła i nieprzyjemna. Podobnie Dickens, który swoją potrzebę miłości przekuwa we wrogość wobec żony. Miłość wymaga odsłonięcia się, pewnej bezbronności i okazuje się, że nie każdy jest gotów się odsłonić.

Jak to zwykle bywa u Flanagana, nie ma książki bez tematów trudnych. Tym razem jest to, podobnie jak „Księdze ryb Williama Goulda”, stosunek białych kolonizatorów wobec rdzennej ludności. Aborygenów się podbija siłą lub podstępem. Wykorzenia się ich, pozbawia wierzeń, zwyczajów, nawet tradycyjnego jedzenia. W swojej misji cywilizacyjnej, nawet w swoich dobrych intencjach biały człowiek jest nieugięty i nieludzki. A gdy jego eksperymenty zawodzą, bez najmniejszych skrupułów porzuca ich obiekty, nie zastanawiając się nad ich dalszym, często tragicznym losem.

To książka, która niesamowicie wzrusza i budzi wyrzuty sumienia. Bo jak daleko w poszukiwaniu bliskości możemy posunąć się my?

Tytuł: „Pragnienie”

Autor: Richard Flanagan

Wydawnictwo Literackie

 

Zostaw komentarz :, , , więcej...

Nie ma prawdy, jest opowieść – najnowsza powieść Richarda Flanagana

przez , 14.wrz.2016, w Bez kategorii

„Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo”. Słowa nie opisują rzeczywistości. Słowa rzeczywistość tworzą i bardziej są prawdziwe niż to, czego można dotknąć, powąchać, posmakować. Bo to, co namacalne przemija a słowo… słowo pozostaje na zawsze. I ten, kto ma władzę nad słowem ma władzę nad historią i człowiekiem.

Z tej perspektywy władzę ma William Buelow Gould, opryszek, kłamca i fałszerz, więzień i malarz ryb z kolonii karnej na Sarah Island (Tasmania). Stworzona przez niego „Księga ryb”, pełna wizerunków morskich stworzeń i zapisków wykonywanych potajemnie przez autora rozmaitymi dziwnymi płynami, od krwi po sepię trafia w ręce innego fałszerza i twórcy rzeczywistości – Sida Hammeta. Pokazywana przez Hammeta historykom „Księga ryb” wywołuje zgorszenie i poruszenie, jako fałszerstwo tyleż bezczelne, co doskonałe. Bowiem w historii Tasmanii owszem, była kolonia karna na Sarah Island – ba, był nawet William Buelow Gould, ale zdecydowanie jest to historia odmienna od tej zapisanej. Cóż jest więc prawdą?

Richard Flanagan, którego polski czytelnik poznał już dzięki „Oklaskom jednej dłoni” czy nagrodzonym Bookerem  „Ścieżkom Północy”, tym razem skupia się na metaforze i pokazuje, że historia z prawdą nie ma nic wspólnego. To tylko opowieść, mniej lub bardziej prawdopodobna. Ten, kto snuje lepszą opowieść, ma władzę nad czasem i ludźmi. Autor opowieści zmienia rzeczywistość, kreuje ją i sprawia, że zaczynają w nią wierzyć i inni. Dobra opowieść potrafi być też siłą napędową rzeczywistości – tak jak w książce listy panny Anne o niezwykłych światowych wynalazkach potrafią skłonić Komendanta do realizacji projektów absurdalnych czy zupełnie nieprawdopodobnych.

Fabularnie „Księga ryb Williama Goulda” to karuzela, gdzie autor przeskakuje z narratora na narratora, gdzie mieszają się czasy i miejsca, świat materialny i duchowy, gdzie nic nie jest takie, jak się być wydaje, gdzie bohaterowie, niby realni, okazują się być jednocześnie wytworem wyobraźni innych bohaterów. Gdzie jedyną rzeczą stałą i niezmienną jest miłość do kobiety. I ryby. Te fizyczne, nieruchome, z trudem czerpiące ostatni oddech, tracące swój kształt i konsystencję w zależności od okoliczności. A jednocześnie ryby – symboliczne nośniki ludzkich dusz i przewodnicy po świecie duchowym. Bohater, malarz ryb, ten, który utrwala ich wizerunek dla potomnych to ten, kto rządzi duszami . I choć jest najmarniejszym z członków kolonii na Sarah Island, jest jednocześnie władcą kolonii jako ten, który przekaże swoje świadectwo następnym pokoleniom. Jeśli Gouldowi zamarzy się pokazanie Komendanta kolonii jako szaleńca pod wpływem laudanum, to tak właśnie potomni będą go pamiętać.

„Księgę ryb” uważa się za szczytowe osiągnięcie literackie tego niezwykłego australijskiego pisarza, nawiązującego stylistyką do powieści Melville’a czy Conrada. Tym co ich łączy jest nie tylko mistrzowskie operowanie słowem ale także zaglądanie w głębiny ludzkiego mózgu, badanie szaleństwa i obsesji, a jednocześnie opieranie swoich opowieści o historie prawdziwe. W „Księdze ryb” to kolonialne więzienie na Sarah Island, uznawane za najsurowsze w historii australijskich kolonii, gdzie szerzyły się choroby, śmierć, przemoc, nawet kanibalizm.

Tytuł: „Księga ryb Williama Goulda”

Autor: Richard Flanagan

Wydawnictwo Literackie

Zostaw komentarz :, , , więcej...

Odkupienie kiedyś nadejdzie

przez , 19.lut.2016, w Bez kategorii

O Richardzie Flanaganie już na tym blogu pisałam, przy okazji znakomitej i przejmującej książki „Ścieżki północy”. Tym razem powieść inna, nie tak epicka, choć również poruszająca tematykę pewnego epizodu w dziejach Australii – i nie tylko Australii. I po raz kolejny autor porusza niezwykle wrażliwy wątek – jak historia całych narodów w sposób bezpośredni może wpłynąć na losy ich mieszkańców. Nawet tych, którzy znajdują się bardzo daleko. I w jaki sposób wpływa na los ich dzieci i wnuków. Bo o najbardziej bolesnych wydarzeniach nie da się zapomnieć. Tak, „Klaśnięcie jednej dłoni” jest o emigrantach. Tych, którzy opuścili rozmaite kraje Europy (także Polski) i próbują zapomnieć o przeszłości. To jednak niezwykle trudne, bo rola emigranta łatwa nie jest.

flanaganBohaterką książki jest Sonja. Obecnie 40-letnia kobieta, córka słoweńskich emigrantów  wraca na Tasmanię, odwiedzić ojca. Ojca, od którego uciekła, nie mogąc znieść jego przemocy i pijaństwa. Nie wiadomo jednak, czy ich pojednanie będzie możliwe, bo oboje wciąż pamiętają, że któregoś dnia, kiedy Sonja była malutka, jej matka odeszła w noc i nigdy nie wróciła. Sonja szuka odpowiedzi – dlaczego ? Czy to przez ojca, przez nią, czy matka była zwykłą kurwą, jak mówią niektórzy czy też nie potrafiła sobie poradzić ze wspomnieniami ze starego kraju? Bojan, zamknięty w sobie od tylu lat, znieczulający ból alkoholem wciąż nie potrafi okazać córce uczucia.

To bardzo trudna książka, bardzo bolesna. Nie tylko ze względu na opis ciężkiej doli emigrantów, dla których Australia miała być edenem i ucieczką, w której mieli odnaleźć dom, a która nigdy tak naprawdę nie dała im równych szans, oferując kiepskie prace, takie jak ta przy budowaniu tamy w Butlers Gorge. Traktowani gorzej niż miejscowi emigranci nie wykazywali się też chęcią nauczenia języka, zwyczajów, chociażby polubienia miejscowej kuchni, ograniczając sobie w ten sposób szansę na lepsze jutro. Zaklęte koło. Po drugie książka w przejmujący sposób pokazuje, jak bardzo sam zostaje człowiek ze swoim cierpieniem. Bojan nie doczekał się żadnej pomocy i zrozumienia po odejściu Marii. Oderwany od swoich korzeni, rodziny, sąsiadów, nawet ludzi z tego samego kraju ze swoim przejmującym smutkiem zostaje sam. Bo przecież trzyletnia córka pomóc mu nie może… Pustkę zalewa alkoholem coraz bardziej i bardziej, krzywdząc osobę, którą kocha. I która kocha jego. Żadne z nich nie jest w stanie przerwać kręgu miłości i przemocy a czytelnik nie jest w stanie zrozumieć, ani Bojana, ani Sonji, dla której najważniejsze na świecie jest trzymanie się rodziny i bycie z ojcem. Mimo wszystko. Mimo codziennego bicia, mimo krwi rozsmarowywanej po ścianach, mimo krzyków.  W obcym świecie Bojan i Sonja z jednej strony szukają ciepła i bliskości, z drugiej strony przed nimi uciekają. Dla Sonji całe dzieciństwo stanowiło nauczkę – nie dawać po sobie poznać, że się czuje, że ci zależy. To mechanizm obronny, bo przecież ci, na którym nam zależy najbardziej, najbardziej też potrafią nas skrzywdzić.

Przy całym bólu i cierpieniu jakiego pełna jest ta książka, nie należy tracić nadziei. Bo odkupienie przychodzi. I można zacząć od nowa, na nowych, jeszcze twardszych fundamentach.

Tytuł: „Klaśnięcie jednej dłoni”

Autor: Richard Flanagan

Wydawnictwo Literackie

Zostaw komentarz :, więcej...

Ludzkie oblicze zła

przez , 03.lis.2015, w Powieść historyczna

O tej części światowej historii wiemy bardzo niewiele. Być może dlatego, że przywykliśmy uważać siebie za największe ofiary II wojny światowej. A tymczasem w innych częściach świata rozgrywały się dramaty równie wielkie, nad którymi spuszczono zasłonę milczenia. Richard Flanagan w swojej książce opisuje jedną z takich tragedii – historię australijskich żołnierzy budujących tzw. Kolej Śmierci w Birmie.

Flanagan

„Ścieżki Północy” – za które zresztą Flanagan dostał prestiżową Nagrodę Bookera – choć oparte na faktach nie są reportażem. A Dorrigo Evans, główny bohater, to nie alter ego Archiego Flanagana, ojca pisarza, który był także jeńcem w Syjamie. Chociaż niewątpliwie opowieści ojca wpłynęły na kształt powieści.

Czym była Kolej Birmańska, zwana także Koleją Śmierci? Co starsze pokolenia pamiętają zapewne poświęcony jej budowie film „Most na rzece Kwai” (kto nie nucił głównego motywu muzycznego, ręka w górę!). Jednak rzeczywistość była znacznie gorsza. W latach 1942-43 Japonia postanowiła wybudować linię kolejową łączącą Bangkok i birmański Rangun. Linia miała decydujące znaczenie dla birmańskiej ofensywy Japończyków i miała być jednocześnie wielkim pokazem determinacji  i siły japońskiego ducha. Do budowy linii zatrudniono alianckich jeńców, każąc im pracować ponad siły, bez odpoczynku, jedzenia i lekarstw.  Dziś oblicza się, że budowa Kolei Śmierci kosztowała życie ok. 100 tysięcy cywili i 16 tysięcy jeńców wojennych. Tyle fakty.

Bohaterem „Ścieżek Północy” jest Dorrigo Evans. Jego życie Flanagan dzieli na trzy części – w czasie kiedy Dorrigo wraz z innymi jeńcami znajduje się na trasie budowanej kolei, przed tym i potem. Jako młody człowiek, zdolny lekarz Dorrigo ma pewną przyszłość i znajduje szaloną miłość, którą jest niestety żona jego wuja. To myśli o Amy trzymają go przy życiu w birmańskim lesie, kiedy to jako dowódca dokonuje cudów, żeby choć o chwilę przedłużyć życie australijskim jeńcom . Wspomnienie Amy towarzyszy mu też do końca życia, silniejsze niż wspomnienia wszystkich strasznych chwil, wliczając w to pamięć o zatłuczonym na śmierć żołnierzu, „Brudasie” Gardinerze. Dlatego też, choć najbardziej przejmujące sceny w książce są scenami obozowymi, „Ścieżki Północy” można chyba określić opowieścią o miłości.

Napisałam, że bohaterem książki jest Dorrigo, ale tych bohaterów jest więcej.  Flanagan niezwykle empatycznie, dokładnie i skrupulatnie opisuje nie tylko australijskich jeńców ale też ich koreańskich strażników i japońskich dowódców. Nie ocenia jasno, kto jest dobry a kto zły – raczej przedstawia różnice w kulturze prowadzące do takich a nie innych wydarzeń. Dla Japończyków, dla japońskiego oficera Nakamury i jego przełożonego, kultywującego tradycje samurajskie Kato, budowa kolei to kwestia honoru, twarzy. Tego żąda cesarz, z tym się nie dyskutuje. Jeśli jeńcy umrą, umrą dla cesarza. To zaszczyt. Bicie, głodzenie, zmuszanie do nadludzkiej pracy jest niczym wobec nadrzędnego celu. Nawet po wojnie, skazani na śmierć japońscy strażnicy są dumni z tego, jak wykonywali swoje obowiązki. Pozornie niezrozumiałe dla Australijczyka Evansa. Ale przecież Dorrigo, w imię „honoru oficerskiego” robi to, czego wcale robić nie chce. Oddaje żołnierzom swoje jedzenie, choć płacze z nienawiści do nich, że zmuszają go do tak heroicznych czynów. Leczy tych, których wyleczyć się już nie da, każdego dnia wybiera tych najmniej chorych do nieludzkiej pracy, poświęca jednego, żeby ocalić wielu. Podobne kulturowe i inne przymusy cechują australijskich jeńców. „Brudas” Gardiner, choć pobity do niemal nieprzytomności, musi się doczołgać do latryny zamiast jak inni robić pod siebie. Jeszcze inny więzień oddaje część swojej, jakże nędznej porcji jedzenia temu, który swój posiłek stracił, w imię przyjaźni. Kolejny każdego zmarłego żegna dźwiękiem trąbki, choć z powodu choroby granie sprawia mu niesamowite cierpienie.

To książka o „ludzkim obliczu” zła – bo zło nie jest bezosobowe i wielkie, zło ma zawsze czyjąś twarz. To także książka o wartościach zachowywanych mimo wszystko, w każdych warunkach. I – tak jak już napisałam – to przepiękna opowieść o miłości.

Tytuł: „Ścieżki Północy”

Autor: Richard Flanagan

Wydawnictwo Literackie

 

Zostaw komentarz :, , , więcej...

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...