Tag: thriller

Kiedy wszystko idzie nie tak – „Zimne ognie” Simon Beckett

przez , 04.wrz.2016, w Thriller

Instynkt macierzyński i pragnienie posiadania dziecka naprawdę potrafią ogłupić kobietę. Jedne wybierają nieodpowiednich partnerów, inne decydują się na przygodę na jedną noc, jeszcze inne, tak, jak bohaterka książki, decydują się na dawcę nasienia. I ta trzecia sytuacja zainspirowała Simona Becketta do napisania psychologicznego thrillera o kobiecie, która płaci mężczyźnie za pomoc w spłodzeniu dziecka. Oczywiście, jak to w thrillerze bywa, wszystko, co może pójść źle, idzie źle, a życie bohaterki zmienia się w koszmar.

Bohaterką „Zimnych ogni” jest Kate Powell, specjalistka od PR, odnosząca zawodowe sukcesy, której prywatne życie to pasmo porażek. Po związku z kolegą z pracy, egoistycznym dupkiem, który nieustannie ją zdradzał, Kate nie ma ochoty na związki. Ale bardzo pragnie dziecka. Pewnego dnia wpada jej w ręce gazeta o klinikach, w których wykonuje się zapłodnienie, korzystając z banku spermy. Jednak anonimowość dawcy nie jest tym, na czym zależy Kate. Ona chce swojego dawcę poznać, wiedzieć, kim jest – dlatego decyduje się na danie do gazety ogłoszenia o poszukiwaniu chętnego. Zgłasza się Alex Turner – młody, przystojny, trochę nieśmiały i bardzo inteligentny psycholog kliniczny. Kate decyduje się na jego udział, jednak znajomość wykracza poza rozmowę wstępną i spotkanie w klinice…

Na pomysł książki wpadł autor po przeczytaniu w gazecie artykułu o zastępczej matce, która odmówiła prawdziwym rodzicom oddania dziecka. Beckett postanowił zmienić nieco schemat. Jak sam twierdzi, była to jego pierwsza powieść, która wymagała od niego nie tylko szerokich badań, ale i pierwsza, w której bohaterką jest kobieta. I muszę przyznać, że wejście w rolę rozbitej emocjonalnie Kate mu wyszło. Kobiety, rzeczowe i racjonalnie myślące w sferze zawodowej, w sferze uczuciowej potrafią zachowywać się absolutnie lekkomyślnie. Mimo rad i ostrzeżeń – a w książce takim dobrym duchem, mówiącym, co może pójść nie tak jest przyjaciółka Kate. Która nie może zrozumieć, dlaczego Kate wybiera sztuczne zapłodnienie, a jednocześnie chce znać dawcę. Mało tego, jak już go zna i lubi, nawet bardzo lubi, dlaczego nie chce skorzystać z metody…tradycyjnej. Powiedziałabym, że książka to woda na młyn przeciwników takich rozwiązań gdyby nie to, że wszystkie kłopoty bohaterki biorą się z chęci uniknięcia oficjalnych procedur.

Książka stawia bardzo ważne pytanie – jak bardzo jesteśmy w stanie poznać drugiego człowieka? Czy jesteśmy? Jak pokazuje życie, pełne przemocy w rodzinie, kiedy 80 procent gwałtów popełnianych jest przez osobę znajomą – nie. Choćbyśmy się bardzo starali, sprawdzali wybranka na fejsbuku, guglowali jego nazwisko – możemy paść ofiarą oszustwa. Tym bardziej, że teraz większość znajomości i relacji odbywa się w sferze wirtualnej. W której z szarej myszy możemy zrobić boginię seksu i duszę towarzystwa, a z psychopaty – psychologa klinicznego.

„Zimne ognie” to dobrze skonstruowana powieść pokazująca krok po kroku jak życie bohaterki zmienia się w piekło. Jak jej własne decyzje pchają ją w koszmar. Czytelnik ma ochotę krzyknąć „kobieto, nie rób tego!”, a pozostaje mu tylko zamknięcie oczu w ostatniej chwili. Smaku dodają wiarygodne psychologicznie postacie – nic, co robią, nie jest niemożliwe, a nawet szczególnie trudne, tym lepiej się więc książkę czyta.

Tytuł: „Zimne ognie”

Autor: Simon Beckett

Wydawnictwo Czarna Owca

Zostaw komentarz :, , , , więcej...

Każdy ma jakąś tajemnicę

przez , 18.mar.2016, w Sensacja

Ostatnio była proza dla kobiet i bardzo kobieca, tym razem książka… dla wszystkich, którzy potrzebują oderwać się od rzeczywistości. Ale na relaks nie liczcie, bo trzyma w napięciu cały czas, im bliżej końca tym bardziej. Zresztą nie ma co się dziwić, jej autorem jest Harlan Coben, mistrz thrillera.coben

Bohaterem powieści jest Adam Price. Szczęśliwy, choć może nieco zdominowany przez energiczną żonę, Corinne, ojciec dwóch synów, prawnik. Pewnego dnia podczas spotkania rodziców dzieci grających w lidze lacrosse Adama zaczepia nieznajomy mężczyzna, wyjawiając mu pewną tajemnicę żony. Corinne, skonfrontowana z faktami obiecuje wyjaśnienia po czym znika zostawiając tylko sms-a, żeby jej nie szukać i żeby Adam zajął się dziećmi. Szczególnie ciężko przeżywają to synowie Corinne i Adama, z którymi matka zerwała kontakt po raz pierwszy w życiu.

Jak się okazuje, nieznajomy wyjawił sekret nie tylko Adamowi. Wkrótce po rozmowie z nieznajomym zabita zostaje sympatyczna czterdziestolatka, Heidi Dunn. Jej przyjaciółka i policjantka  łączy siły z Adamem poszukującym żony.

To niesamowita książka, pod każdym względem. Niesamowita fabuła, logiczna jak brzytwa – razem z Adamem czytelnik odkrywa kolejne warstwy intrygi, jeden krok prowadzi do drugiego, jeden ślad wskazuje na następny. Adam podąża za nimi niestrudzenie, z determinacją psa tropiącego, jednocześnie z rozwagą i namysłem. Ale bez lęku i zdecydowanie. To znakomicie skonstruowana postać – nic, co o Adamie pisze Cohen, nie pozostaje niewykorzystane. Od samego początku najdrobniejsze gesty mężczyzny pokazują nam, jak zachowa się na końcu. Widzimy, że ten człowiek, jeśli uważa coś za słuszne, będzie tego bronił. Chociaż bynajmniej nie jest rycerzem w białej zbroi. To…prawnik. Wie, jak używać mediów i medialnego szantażu, jak używać niedopowiedzeń, atmosfery i półsłówek, nic w jego zachowaniu nie jest przypadkowe. To precyzyjny mechanizm, którego działanie zaburza się tylko raz – w momencie, kiedy dowiaduje się, że żona go oszukała. Właściwie Adam sprawiałby wrażenie zimnego i nieczułego gdyby nie to, że widać jak ciężko przeżywa utratę zaufania do żony i jej odejście. Szok pomaga mu przenicować swoje podejście do życia i zupełnie innego spojrzenia na tych, którzy go otaczają.

Kanwą dla „Nieznajomego” jest to, co robimy w internecie. Założyciel chrześcijańskiej firmy, szczęśliwy mąż regularnie korzysta z usług dziewczyn do wynajęcia znajdywanych za pomocą specjalnej strony internetowej. Kobiety zamawiają w sieci rzeczy, które pomagają im udawać ciążę i oszukiwać partnerów. Przez „anonimowe” i „dyskretne” portale kupują niedozwolone środki młodzi ludzie marzący o karierze sportowej. Ale po tym wszystkim pozostaje ślad, który można wykorzystać. Zadziwiające jest  jak chętnie zostawiamy takie ślady wszędzie, stare zdjęcia, filmy, adresy… Przeraża mnie to nie dlatego, że mam coś do ukrycia czy coś, czego się wstydzę, ale ponieważ widzę, jak bezrefleksyjnie ludzie podchodzą do bezpieczeństwa swojego życia osobistego. Na przykład głośno, w tramwaju, podczas rozmowy przez telefon opowiadają o chorobach, podają rozmaitym pseudofirmom swoje dane osobowe, wrzucają gdzieś w jakiś portal pólnagie zdjęcia z imprezy a potem się dziwią, że nieustannie do nich wydzwania kolejny konsultant czy sprzedawca, że nie mogą dostać pracy w firmie dbającej o swój wizerunek.

Wracając do książki – jej bohaterowie nie robią nic nadzwyczajnego. Nie wykorzystują super sprzętu i tajnych służb. Wszystko, wliczając śledztwo Adama jest takie…chałupnicze. Być może dlatego książka jest tak przerażająca. Zawsze najbardziej przerażały mnie horrory z wariatami. Wariatów przecież u nas dostatek…

Warto, warto, jeszcze raz warto. Tylko przygotujcie się na czytanie od deski do deski jednym ciągiem.

Tytuł: „Nieznajomy”

Autor: Harlan Coben

Wydawnictwo Albatros

 

Zostaw komentarz :, , , więcej...

Mroczne zakątki ludzkiego umysłu

przez , 16.paź.2014, w Kryminał

Na pewnej farmie w Kansas zostaje brutalnie zamordowana kobieta i jej dwie małe córki. Z masakry uratowała się tylko siedmiolatka, Libby Day. To jej zeznania pozwoliły obarczyć winą za zbrodnię jej nastoletniego brata, Bena, zwolennika satanistycznych rytuałów.

flynn

Ponad dwadzieścia lat później Libby Day wyczerpują się pieniądze z datków nadesłanych przez ludzi wstrząśniętych zbrodnią. Dziewczyna, nękana depresją i agresywnie nastawiona do świata nie widzi dla siebie możliwości podjęcia normalnej pracy zarobkowej. Jak z nieba spada jej więc propozycja pewnego klubu zajmującego się rozwiązywaniem kryminalnych zagadek. Członkowie klubu, którzy znacznie dokładniej niż organy ścigania przeanalizowali okoliczności masakry nie wierzą w winę Bena, który wciąż przebywa w więzieniu. Chcieliby, aby Libby przeprowadziła własne śledztwo w tej sprawie.

„Mroczny zakątek” to znakomity thriller psychologiczny. Napisany kilkutorowo, z punktu widzenia różnych bohaterów w różnym czasie: dorosłej Libby szukającej rozwiązania zagadki oraz jej matki i brata w momentach bezpośrednio poprzedzających zbrodnię. Dzięki temu zabiegowi czytelnik może zarówno na chłodno i z perspektywy czasu oceniać wydarzenia, tak jak członkowie Klubu Zbrodni – ale i patrzeć na to, co się dzieje oczami bohaterów dramatycznych wydarzeń. Oba te punkty widzenia pod koniec książki nakładają się aby dać czytelnikowi pełny obraz wydarzeń na farmie Dayów.

Gillian Flynn sama twierdzi, że zawsze fascynowało ją życie na małej farmie. I trzeba przyznać, że znakomicie potrafi oddać nastrój na takiej farmie panujący, charakter jej mieszkańców i osób z otoczenia. Autorka dodaje do tego szerszy, polityczny i społeczny kontekst – bieda rodziny Dayów jest wynikiem gospodarczej zapaści i nadmiernego zaufania do polityki banków. Oskarżenie Bena o zbrodnie związane z satanizmem – wynikiem panującej dookoła „mody” na satanizm i równie modnego szukania elementów satanizmu nawet tam, gdzie go nie ma (o czym w rozmowie z Libby mówi wprost dziennikarka, która opisała morderstwo Dayów). Cały zresztą „Mroczny zakątek” jest poświęcony podobnym modom i mechanizmom. W Stanach Zjednoczonych panuje „moda” na fascynację zbrodnią (pamiętacie może słynny film „Natural Born Killers”?), czego efektem są rozmaite Kluby Zbrodni, hobbystycznie zajmujące się rozwiązywaniem kryminalnych zagadek. Nie jest też przypadkiem, że dwa postępowania dotyczące Dayów, postępowania, których głównymi bohaterami były dzieci prowadzono w ten sam sposób. Mało służący odkrywaniu prawdy, za to doskonale wykorzystujący psychiczną manipulację. Tak doskonale, że dorosłej Libby trudno w pamięci odróżnić prawdziwe wspomnienia od tego, co jej w głowę włożono.

Gillian Flynn prowadzi nas w swojej książce od biednej farmy do bogatego domu, od małomiasteczkowej szkoły do klubu, w którym handluje się prochami, od stanowego więzienia do podrzędnych lokali ze striptizem, od noclegowni dla bezdomnych do koczowisk dla wyrzutków. Żaden z jej bohaterów nie mógłby się także pokusić o funkcję „normalnego” obywatela – każdy chowa za kołnierzem swoje demony, rozmaite braki i dysfunkcje. To powykręcany, przerysowany świat, niemal jak w komiksach Franka Millera.

„Mroczny Zakątek” stał bestsellerem „New York Timesa”. Trafił do finału Ian Fleming Steel Dagger Award oraz na listy najlepszych książek 2009 r. wielu prestiżowych amerykańskich czasopism, m.in. „Publishers Weekly”, „New Yorkera” i „Chicago Tribune”. Tej jesieni w kinach pojawić się ma ekranizacja książki z Charlize Theron w roli głównej (obecnie już możemy oglądać ekranizację poprzedniej powieści Flynn, „Zaginionej dziewczyny” w reżyserii Davida Finchera).

 

Tytuł: „Mroczny zakątek”

Autor: Gillian Flynn

Wydawnictwo Znak

Zostaw komentarz :, , , , , więcej...

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...