Tag: Wydawnictwo Tatarak

Historia nie taka jak wszystkie

przez , 17.sie.2017, w Dla dzieci

Książka o historii, której polscy autorzy by nie stworzyli. Tak myślę. Za bardzo jesteśmy przywiązani do tego, żeby historię świata oglądać przez pryzmat chrześcijaństwa, pomijając przy okazji rozmaite grupy społeczne. A „My i nasza historia” opowiada o dziejach świata zauważając nie tylko rozmaite religie, ale i mechanizm ich działania, a także „niemiłe” wątki światowej historii. Niewolnictwo, kolonializm, chrystianizację, ucisk kobiet, prześladowania Żydów i temu podobne.

 

To nie jest książka chwaląca triumfalny pochód „korony stworzenia”, ale raczej zauważająca nasze destrukcyjne działania zatruwające ziemię, nieustanną walkę między tymi, co uciskają a uciskanymi. Bardziej obiektywna, gdzie wśród „wielkich postaci historycznych” jest m. in. i Siedzący Byk, Atahualpa, Mahomet, Mana Musa, Zenobia i Maria Skłodowska – Curie. Chociaż nazwiska pojawiają się na końcu. Ta książka bowiem nie jest historią losów jednostek, ale mieszkańców Ziemi, od naszych pierwszych kroków na kontynencie afrykańskim.

Jak zobaczyłam tę książkę po raz pierwszy i zaczęłam ją czytać pomyślałam sobie, że to niesamowicie pożyteczna pozycja. Może i upraszcza historię (a znacie ilustrowaną książeczkę dla dzieci, która nie upraszcza?), ale pokazuje „drugą stronę”. Tekst jest wyrazisty i precyzyjny i skłania do zadawania pytań, a tego oczekuję od książki, która jest dla dzieci. Co ważne, czytelnik czuje się częścią tej opowieści – jednym lub jedną z tych kobiet i mężczyzn, którzy sprawiali, że ludzkość istnieje. Podoba mi się też odważne – tak, patrząc na to, co się dzieje na polskich ulicach – nazywanie rzeczy po imieniu. Nazizm jest zły, fanatyzm jest zły, kobiety wciąż nie są równe mężczyznom, choć powinny. Według mnie to książka, którą powinniśmy dać dzieciom, jeśli chcemy, żeby wyrosły na rozsądnych ludzi, którzy szukają odpowiedzi, przyzwoitych, rozsądnych ludzi. Bez zacietrzewienia w żadną stronę.
Yvan Pommaux i Christophe Ylla-Somers zaopatrzyli swoją historię w świetne ilustracje a dobrą robotę wykonała także polska tłumaczka, Katarzyna Rodak.

Książkę wydano dzięki dofinansowaniu Wydziału Kultury Ambasady Francji w Polsce w ramach Programu Wsparcia Wydawniczego BOY-ŻELEŃSKI.

Tytuł: „My i nasza historia”

Autorzy: Yvan Pommaux i Christophe Ylla-Somers

Wydawnictwo Tatarak

Zostaw komentarz :, , , więcej...

Tym razem dla dzieci – Grzegorz Kasdepke, Paweł Pawlak

przez , 08.paź.2016, w Bez kategorii

Dziś dzień książek dla małych i bardzo małych dzieci. Bo im się też coś od życia należy! A tak się składa, że wpadły mi w ręce dwie świetne pozycje polskich autorów, z fantastycznymi ilustracjami.

„Wczoraj, dziś, jutro”, Grzegorz Kasdepke.

Grzegorz Kasdepke to najchętniej czytany polski autor książek dla dzieci. Napisał ich ponad czterdzieści i niemal wszystkie uzyskały status bestsellera. Jego książki są lubiane przez czytelników i przez krytyków, a to nie zawsze idzie w parze. Fundacja ABCXXI – Cała Polska czyta dzieciom” uznała jego „Detektywa Pozytywkę” za jedną z najlepszych książek dla dzieci ostatnich dziesięciu lat.

„Wczoraj, dziś, jutro” to historia dziewczynki, która jest prawdziwym utrapieniem swojej mamy, bo swoje domowe obowiązki zawsze odkłada na jutro…tylko że Jutro znika niepostrzeżenie w czasie jej snu, a na jego miejscu pojawia się Dzisiaj. Dziewczynka na próżno próbuje nie zasnąć i przyłapać uciekające Jutro, ale przez okno zamiast Jutra zawsze gramoli się Dzisiaj, a mama, której przecież dziewczynka solennie obiecała posprzątanie pokoju jutro, jest coraz bardziej zła.

To świetna historia dla rodziców borykających się z dziećmi i chaosem, jaki te nieustannie stwarzają. I dobra odpowiedź na pytanie wszystkich milusińskich, co to jest i kiedy przyjdzie to słynne Jutro. Tylko uwaga! Po przeczytaniu tej książki już nie będzie można mówić, że wymarzoną zabawkę kupi się jutro ;-)

Zabawnej historyjce Kasdepki towarzyszą kolorowe, piękne ilustracje  Diany Karpowicz.

Tytuł: „Wczoraj, dziś, jutro”

Autor: Grzegorz Kasdepke

Wydawnictwo Nasza Księgarnia

„Czarostatki i parodzieje”, Paweł Pawlak

Druga z książeczek prawie w ogóle nie ma słów. Ideą tutaj jest pozostawienie dziecku jak największego pola do działania wyobraźni i uzupełniania ilustracji własnymi słowami. Dzieci uwielbiają opowiadać, a książeczka Pawlaka daje im do tego pretekst. Bohaterką powieści jest Zosia. Któregoś dnia Zosia zostaje w domu sama i sadza na oknie ukochaną owieczkę Tosię. Niestety przeciąg i pewien kot sprawiają, że Tosia znika…Resztę historii, poszukiwania Tosi i pomoc magicznych istot trzeba zobaczyć samemu.

Historia dla cierpliwych rodziców, którzy chcą pobudzić kreatywność w swoim dziecku i mają czas i ochotę, żeby posiedzieć z nim nad kartkami. Książka ma też tę dobrą stronę, że zinterpretować ilustracje można na bardzo wiele sposobów, a więc książeczka się nie znudzi :-)

Tytuł: „Czarostatki i parodzieje”

Autor: Paweł Pawlak

Wydawnictwo Tatarak

 

Zostaw komentarz :, , , , , więcej...

Ktoś znikł i tak bardzo go nie ma

przez , 19.sie.2016, w Młodzieżowe

Dawno nie było nic dla dzieci. A jak już jest, to powiedzmy…nie jest to typowa bajeczka. Nie ma tam czarodziejek, różowego ani wesołego. To książka bardzo ważna i myślę potrzebna zarówno dziecku, jak i dorosłemu, który znalazł się w trudnej sytuacji. Bo jak opowiedzieć dziecku o śmierci kogoś bliskiego?

Wiem, że może wzdrygniecie się na tę myśl. Ale prawda jest taka, że dziecko zetknie się ze śmiercią, jak bardzo byśmy nie chcieli tego uniknąć. Sąsiad, babcia, wujek, tata koleżanki z przedszkola. I wtedy zacznie zadawać pytania – co się stało z ta osobą? Gdzie ona jest? A jeżeli będzie to ktoś bliski, dziecko będzie miało problem, jak sobie z tą sytuacja poradzić. Tak jak bohaterka książeczki „Dziewczynka i drzewo kawek”.

Książka to historia opowiedziana przez małą dziewczynkę, której świat się zmienił. Już nie ma taty, chociaż mama mówi, że poszedł do nieba. Ale nie może wrócić, nie można do niego zadzwonić, nie można napisać. Została pustka, której nie zapełni mama ani nic. Bohaterka wie, że nie ma co walczyć ani się buntować. Nieobecność to nieobecność. „Dziewczynka i drzewo kawek” to nie historia walki i agresji, ale akceptacji. Bohaterka nie krzyczy, nie histeryzuje – jest smutna, wspomina i tęskni, a jednocześnie jest pełna nadziei. Zwłaszcza, że wielkim wsparciem jest dla niej mama, potrafiąca znaleźć jasne strony smutnych momentów, takich jak sprzedanie ukochanej łodzi. Tak samo zresztą spokojny jest cały rytm tej książki – łagodny jak spokojna rzeka, jak morze, jak wielkie pole przysypane śniegiem.

Gdy wzięłam do ręki „Dziewczynka i drzewo kawek”, w pierwszej chwili pomyślałam sobie „o, nie” – tym bardziej, że humor miałam szczególnie pod psem. Ale historia Riitty Jalonen działa jak proza albo gorąca herbata, ciepły koc i kot w deszczowy dzień. Łagodząco.

Tekstowi towarzyszą przepiękne, równie spokojne w tonie ilustracje Kristiiny Louhi.

Książka została nagrodzona nagrodą literacką „Finlandia Junior”.

Tytuł: „Dziewczynka i drzewo kawek”

Autor: Riitta Jalonen

Wydawnictwo Tatarak

Zostaw komentarz :, , więcej...

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...